Dziennik Gazeta Prawana logo

Matka patrzyła, jak kochanek katuje jej synka?

12 października 2007, 14:00
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Ślad po potężnym ciosie na głowie. Zadrapania i sińce na maleńkiej buzi. I przerażone, smutne oczy. 5,5-letni chłopczyk trafił właśnie do kieleckiego szpitala. Pijana matka powiedziała policji, że nad dzieckiem znęcał się jej partner.

Nikt na razie nie wie, co tak naprawdę stało się 5,5-letniemu chłopcu. Dla dobra śledztwa policja nie chce podać nawet jego imienia. Jedno jest pewne: bezbronne dziecko zostało dotkliwie pobite. Podejrzane są dwie osoby: 27-letnia matka i jej o cztery lata młodszy kochanek.

Tragedia, według matki, wydarzyła się w czwartek wieczorem. Razem z "przyjacielem" nieźle sobie popiła. Nagle mężczyzna wpadł w szał i zaczął tłuc przerażonego malca, czym popadło. Nie zwracał uwagi na nic - nawet na płacz 2,5-letniego braciszka swojej ofiary. Matka nie robiła nic. Ale wreszcie, bojąc się, że jej dziecko nie przeżyje ataku furii mężczyzny, wezwała policję.

Już na pierwszy rzut oka widać było, że dziecko wiele wycierpiało. Na główce miało potężnego guza od uderzenia. Oczy zapuchnięte od płaczu. Cała buzia była czerwona od sińców i zadrapań. Chłopczyk trafił do szpitala.

Lekarze podejrzewają, że może mieć obrażenia wewnętrzne. Właśnie przechodzi badania. Jego kat noc spędził w izbie wytrzeźwień. Matkę od spania na pryczy za kratami uratowało tylko to, że... znów jest w ciąży. Nawet jeśli nie biła synka, najprawdopodobniej zostanie jej postawiony zarzut braku opieki. Jej drugie dziecko przewieziono do domu dziecka. Na pewno bardzo cierpi bez mamy, ale przynajmniej nikt nie zrobi mu tam krzywdy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj