Dziennik Gazeta Prawana logo

Chcieli sprzedać Polki do domów publicznych

13 października 2007, 16:05
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Chcieli zarobić krocie, handlując kobietami. Dziewięciu Polaków i Ukraińców za każdą dziewczynę żądało od domów publicznych na Zachodzie tysiąc euro. Ale nie udało im się sprzedać żadnej Polki. Policja szybko wpadła na ich trop i dziś za kraty trafili ostatni dwaj członkowie gangu.

"Zatrzymaliśmy całą grupę" - zapewnia policja. Właśnie za kraty trafili dwaj ostatni handlarze. Jeden z nich to Ukrainiec. Ale to nie on wpadł na pomysł sprzedaży Polek do domów publicznych. To zatrzymany razem z nim mieszkaniec Opolszczyzny. Obiecał on swoim niemieckim znajomym, że dostarczy Polki do pracy w domach publicznych w Niemczech i Szwajcarii.

Potrzebował pomocy, więc założył gang, który szybko zabrał się do pracy. Na początek udało się zwerbować trzy Polki. "Wysłano je do Szwajcarii, ale kobiety zorientowały się, że mają być tam prostytutkami" - informuje policja. I Polki uciekły, a gdy wróciły do kraju, zawiadomiły policję. Ta szybko trafiła na trop handlarzy.

I mimo że gangowi nie udało się sprzedać żadnej dziewczyny, to cztery osoby odpowiedzą teraz przed sądem za handel kobietami, a pięć - za pomoc w ich sprzedawaniu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj