Dziennik Gazeta Prawana logo

Rzecznik Praw Dziecka zajmie się zabójstwem 2-letniej Wiktorii

9 lutego 2011, 10:12
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wiktorii nie zapewniono ani właściwej ochrony, ani pomocy; oczekuję zbadania sprawy i pociągnięcia do odpowiedzialności osób, których zaniechanie mogło przyczynić się do śmierci dziecka - mówi RPD o sprawie dwuletniej dziewczynki ze Żnina, która w styczniu zmarła w wyniku pobicia.

Pod koniec stycznia dwuletnia Wiktoria ze Żnina (woj. kujawsko-pomorskie) trafiła nieprzytomna, w ciężkim stanie do szpitala. Mimo natychmiastowej reanimacji dziecko zmarło. O śmiertelne pobicie dziewcyznki podejrzany jest jej ojciec.

Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak z urzędu podjął działania wyjaśniające w tej sprawie. Jak poinformował w środę PAP, po wstępnej analizie zebranych dokumentów wystąpił do ministra sprawiedliwości Krzysztofa Kwiatkowskiego, zwracając uwagę na fakt, iż Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Żninie już w 2009 r. zwrócił się do Sądu Rejonowego w tym mieście o wgląd w sytuację opiekuńczą dziewczynki.

"Gdy tylko dowiedziałem się o tej tragedii zwróciłem się natychmiast do Komendanta Powiatowego Policji oraz miejscowej prokuratury o informacje na temat postępowania w sprawie pobicia - w szczególności o wyniki sekcji zwłok dziecka, a także o przesłanie akt wcześniejszych postępowań dotyczących stosowania przemocy w tej rodzinie. O akta spraw dotyczących tej rodziny wystąpiłem również do Sądu Rejonowego w Żninie oraz Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. Czekam również na kopię dokumentacji medycznej z placówek ochrony zdrowia, w których dziecko było leczone" - powiedział PAP Michalak.

Jego zdaniem Wiktorii nie zapewniono ani ochrony, ani pomocy. "Oczekuję zbadania sprawy w trybie nadzoru administracyjnego, łącznie z rozważeniem pociągnięcia do odpowiedzialności osób, których zaniechanie mogło przyczynić się do zagrożenia życia, a w konsekwencji braku działań - do śmierci dziecka. Podobnie zleciłem zbadanie działań innych służb, mających wiedzę i kompetencje do interwencji w tej sprawie - mam tu na myśli organy ścigania, służby socjalne i medyczne" - dodał rzecznik.

Ojciec dziewczynki był już w przeszłości karany za pobicie syna, którego miał w związku z inną kobietą. Za skatowanie, ze szczególnym okrucieństwem, kilkumiesięcznego dziecka skazano go wówczas na sześć lat więzienia. Rok temu policja otrzymała zgłoszenie o obrażeniach Wiktorii, które mogły być efektem pobicia, ale sąd - z braku dostatecznych dowodów - umorzył wówczas sprawę. Teraz Sąd Okręgowy w Bydgoszczy postanowił sprawdzić, czy podejrzany o pobicie córki był objęty odpowiednim nadzorem po przedterminowym (wyszedł na wolność po czterech latach) zwolnieniu z więzienia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj