Dziennik Gazeta Prawana logo

Sprzedawał tabletki wywołujące poronienie. Wylądował w areszcie

15 lipca 2011, 10:42
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
48-letni mieszkaniec woj. kujawsko-pomorskiego podejrzany o sprzedawanie tabletek powodujących poronienie trafił na trzy miesiące do aresztu - zdecydował w piątek sąd w Tarnobrzegu (Podkarpackie) - poinformował PAP Krzysztof Głuszak z tarnobrzeskiej prokuratury.

Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu postawiła mężczyźnie 10 zarzutów dotyczących pomocnictwa przy przerywaniu ciąży; w co najmniej w jednym przypadku dziecko osiągnęło już stan samodzielnego życia poza łonem matki. Grozi mu do trzech lat pozbawienia wolności.

48-latek został zatrzymany we wtorek w Bydgoszczy, gdy na poczcie chciał nadać kilka przesyłek z tabletkami. "W momencie zatrzymania był kompletnie zaskoczony" - powiedział PAP rzecznik podkarpackiej policji podkom. Paweł Międlar.

Na poczet przyszłych kar zabezpieczono samochód wart ok. 15 tys. zł. Zabezpieczono także telefony komórkowe, komputery oraz dokumenty potwierdzające prowadzenie przez podejrzanego działalności przestępczej.

Śledztwo w tej sprawie wszczęto w lutym 2010 roku, gdy do policji w Stalowej Woli dotarła informacja, że mieszkanka powiatu stalowowolskiego kupiła tabletki wywołujące poronienie. "Kiedy ta informacja została potwierdzona, wszczęto w tej sprawie śledztwo dotyczące udzielania kobiecie ciężarnej pomocy w przerwaniu ciąży" - wyjaśnił Międlar.

O możliwości zakupu tabletek powodujących poronienie kobieta dowiedziała się z ogłoszeń w jednej z ogólnopolskich gazet. Jak powiedział prokurator, w gazecie podano także numer telefonu, pod którym zainteresowani zamawiali tabletki; pieniądze za towar wpłacali na podane konto. Ceny wahały się od kilkuset do około 3 tys. zł.

Śledczy ustalili dotychczas ponad 100 kobiet, z całego kraju, które kontaktowały się z podejrzanym, by kupić tabletek. Jak dodał Międlar, kilka z nich potwierdziło już, że kupiły tabletki od podejrzanego. Głuszak zaznaczył, że na obecnym etapie śledztwa kobiety te mają status świadków.

Mężczyznę zatrzymali policjanci ze Stalowej Woli wspomagani przez funkcjonariuszy z Bydgoszczy i Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie.

Śledztwo w tej sprawie prowadzi podkarpacka policja pod nadzorem prokuratury w Tarnobrzegu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj