Dziennik Gazeta Prawana logo

Samolot uderzył w dom. Nie żyje pilot i troje dzieci

21 sierpnia 2011, 22:55
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
42-letni pilot, od niedawna dyrektor krakowskiego aeroklubu, i trzy dziewczynki - dwie 12-latki i 14-latka - zginęli w wypadku awionetki, która w niedzielę wieczorem uderzyła w dom dwurodzinny na obrzeżach Nowej Huty. Dziewczynki noszą różne nazwiska. Dwie pochodzą z Krakowa, jedna z woj. podkarpackiego. 

Samolot Cesna 182 wystartował z pobliskiego lotniska w Pobiedniku Wielkim o godz. 19.15 i 15-20 minut później uderzył w drewniany dom przy ul. Podstawie. Ojciec jednej z dziewczynek czekał na lotnisku, z którego samolot wystartował. Jak powiedział PAP prezes aeroklubu krakowskiego Jacek Turczyński, był to nowy, dobrze wyposażony samolot. "To był lot po kręgu nad lotniskiem. Takich lotów wykonuje się setki" - mówił Turczyński.

"Pilot zabrał na pokład samolotu dzieci swoich znajomych. Miał to być krótki lot. Pilot miał zrobić kółko i wrócić na lotnisko" - powiedział dziennikarzom rzecznik małopolskiej policji Dariusz Nowak. Po uderzeniu samolot i budynek stanęły w ogniu. W akcji gaszenia uczestniczyło 19 jednostek straży pożarnej (w tym 11 państwowej i 8 ochotniczej). Rodziny ofiar wypadku są otoczone pomocą psychologiczną. Przyczyny wypadku będzie badała komisja wypadków lotniczych.

Mieszkańcom budynku, w którym mieszkała wielodzietna rodzina nic się nie stało. "W zgliszczach nikogo nie znaleziono, szczęście w nieszczęściu, że osobom, które były wtedy w domu udało się uciec" - powiedział Nowak. Według sąsiadów domownicy uciekali przez okna. "Tę rodzinę dotknęła już tragedia, bo w tym roku w wypadku samochodowym zginęła ich mama. Teraz stracili dom i bardzo potrzebują pomocy"- mówiła PAP Dorota Dziura, jedna z mieszkanek osiedla.

Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski powiedział, że miasto zaproponowało rodzinom, które straciły dom, miejsca w hotelach, ale osoby te nie były tym zainteresowane. "Jutro będziemy myśleć o innej pomocy, na pewno rodziny te nie pozostaną bez mieszkań i wsparcia" - zapewnił Majchrowski.

>>> Czytaj także: Katastrofa awionetki w Witowicach koło Nowego Sącza. Zginęło dwóch mężczyzn

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło TVN24
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj