Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowe szczegóły makabrycznej zbrodni w Łodzi. Wujek okradł ofiary

3 lutego 2012, 20:45
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Na światło dzienne wypłynęły nowe szczegóły zbrodni w Łodzi, gdy mężczyzna zabił dwunastoletniego syna. Kilkanaście godzin po morderstwie, dom ofiar dwukrotnie okradł brat matki chłopca.

Okazało się, że mieszkanie, w którym rozegrała się tragedia, zostało później dwukrotnie okradzione. Według śledczych kilkanaście godzin po zbrodni 39-letni brat matki dzieci Piotr K. wraz 50-letnim znajomym wybili szybę w domu i włamali się do niego. Ukradli m.in. pieniądze, biżuterię, żywność, konsolę playstation i ubrania o łącznej wartości 3,8 tys. zł.

Gdy wracali z włamania zostali napadnięci i pobici przez dwóch innych mężczyzn, którzy zabrali im część przedmiotów. 28-letni Piotr Z. i 22-letni Piotr W. wrócili na ul. Wersalską i ponownie włamali się do domu; ukradli laptopa i odtwarzacz. Wobec całej czwórki zastosowano dozór policji. Grożą im kary do 10 lub do 12 lat więzienia.

Śledczy mają też wyniki sekcji chłopca 12-latek zamordowany w Łodzi prawdopodobnie przez ojca zginął od uderzeń siekierą i nożem - wynika z sekcji zwłok przeprowadzonej. "Wstępne ustalenia wskazują, że doznał rozległych obrażeń głowy. Dziecko było atakowane przez ojca zarówno siekierą jak i nożem. Prokurator przesłuchał ponownie także matkę dzieci" - powiedział PAP rzecznik łódzkiej prokuratury okręgowej Krzysztof Kopania. Nie chciał mówić o szczegółach.

Do tragedii doszło w nocy z poniedziałku na wtorek w stojącym na uboczu domu przy ul. Wersalskiej w Łodzi. Według śledczych, 37-latek zabił swojego 12-letniego syna, ciężko ranił 41-letnią bratową swojej partnerki oraz czteroletnią córkę. Także matka dzieci, którą sprawca skrępował i zakneblował, trafiła do szpitala w stanie szoku.

Sprawca odjechał samochodem; później najprawdopodobniej popełnił samobójstwo; znaleziono go powieszonego w hali zakładu, w którym pracował. Według śledczych 37-latek na miejscu tragedii pozostawił list. Z jego treści wynika, że motywem była chęć zemsty na partnerce.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj