Dziennik Gazeta Prawana logo

Czym suchoj różni się od tupolewa? "Tak Rosja dba o swe interesy"

14 maja 2012, 11:52
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Szczątki rosyjskiego samolotu na zboczu wulkanu Salak w Indonezji
Szczątki rosyjskiego samolotu na zboczu wulkanu Salak w Indonezji/PAP/EPA
To przykład, jak dbać o własne interesy - tak o śledztwie w sprawie wypadku rosyjskiego samolotu w Indonezji mówią pełnomocnicy rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej. Co mają wspólnego te wydarzenia? Obie tragedie rozegrały się na obcych terytoriach.

Rosyjscy eksperci na każdym etapie uczestniczą w badaniu przyczyn i okoliczności wypadku samolotu testowego SSJ 100 z 48 osobami na pokładzie - opisuje "Rzeczpospolita". Premier Dmitrij Miedwiediew powołał specjalną komisję, w skład której weszli przedstawiciele MSZ i Zjednoczonej Korporacji Budowy Samolotów, do której należy holding Suchoj, producent maszyny. Co więcej, W Indonezji równolegle ze specjalistami indonezyjskimi pracować mają Rosjanie, których podzielono na kilka grup roboczych, m.in. do zbadania miejsca katastrofy i współpracy załogi ze służbami naziemnymi. Jak przyznał indonezyjski minister transportu, Rosjanie im zbadać czarne skrzynki. - stwierdził E.E. Mangindaan.

- mówi w rozmowie z "Rzeczpospolitą" mecenas Piotr Pszczółkowski, pełnomocnik Jarosława Kaczyńskiego w śledztwach dotyczących katastrofy smoleńskiej. Jego zdaniem zachowanie Rosjan po katastrofie w Indonezji jest wzorcowe. Pszczółkowski przekonuje, że Polska po katastrofie smoleńskiej także mogła starać się o korzystanie ze wskazanych przez siebie i dla niej korzystnych rozwiązań. Mogła również wnosić o tworzenie ich ad hoc. - przekonuje. 

Sprawę wyjaśniania katastrofy w Indonezji komentuje także mec. Bartosz Kownacki, pełnomocnik Ewy Błasik i rodziny Toma Merty. Jego zdaniem, Rosjanie pokazują, że potrafią świetnie dbać o swoje interesy. - stwierdza. 

Przypomnijmy, przyczyny katastrofy smoleńskiej badano na podstawie załącznika 13. konwencji chicagowskiej. Przy czym nie ma żadnego dokumentu, który zawierałby zgodę Polski na wybór takiej właśnie procedury. O ile w pierwszych dniach po wypadku współpraca toczyła się w miarę sprawnie, potem zaczęły piętrzyć się problemy. Wiele z polskich próśb o pomoc prawną pozostało bez odpowiedzi, w Rosji wciąż jest także wrak samolotu Tu-154M.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Rzeczpospolita
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj