Dziennik Gazeta Prawana logo

Seremet kontroluje sprawę Olewnika. Znów przedłużone śledztwo

10 sierpnia 2012, 12:55
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
rodzina Olewników Danuta Włodzimierz Olewnik
rodzina Olewników Danuta Włodzimierz Olewnik/Newspix
To musi być wyjątkowo trudna sprawa. Prokuratorzy przyznają, że do końca roku nie uda się zamknąć śledztwa w sprawie uprowadzenia i zabójstwa Krzysztofa Olewnika.

Prok. Maciej Kujawski z Prokuratury Generalnej poinformował o spotkaniu Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta z prokuratorami z Gdańska prowadzącymi śledztwa, w których ustalane są nieznane okoliczności porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika oraz badane nieprawidłowości przy dotychczasowych postępowaniach.

- wyjaśnił Kujawski, potwierdzając informację Radia Zet w tej sprawie.

Według niego gdańscy prokuratorzy zadeklarowali, że do przełomu listopada i grudnia tego roku zakończy się śledztwo ws. nieprawidłowości w głównym postępowaniu - zatem jego przedłużenie do końca roku powinno być ostatnim. - - powiedział.

W lipcu gdańska prokuratura ujawniła, że prowadzący główne śledztwo czekają na wyniki licznych zamówionych ekspertyz. Jedną z najważniejszych jest ekspertyza śladów krwi i innych śladów biologicznych znalezionych w domu Krzysztofa Olewnika tuż po porwaniu oraz później - na różnych etapach postępowania w tej sprawie. Ekspertyzę śledczy powierzyli Berndowi Brinkmannowi - szefowi Instytutu Genetyki Sądowej w Muenster. Przygotowana przez niemieckiego eksperta opinia ma szeroki zakres, a w trakcie swej pracy biegły natrafia na zagadnienia, które wymagają dostarczenia mu dodatkowych informacji - informowała w lipcu prokuratura.

Opinia przygotowywana przez niemieckiego eksperta ma pomóc w ustaleniu, w jakich okolicznościach zabezpieczona w domu Olewnika krew i inne ślady znalazły się na danym przedmiocie czy ścianie. Opinia ta może okazać się pomocna zwłaszcza w kontekście ujawnionych przez prokuraturę pod koniec ub.r. nowych dowodów, które - jak poinformowali śledczy - . Wśród wersji rozpatrywanych aktualnie przez śledczych jest m.in. ta zakładająca, że Krzysztof Olewnik mógł przyczynić się do swojego porwania.

Wśród ekspertyz zleconych i oczekiwanych przez prokuratorów jest też analiza bilingów zgromadzonych przez śledczych w czasie postępowania. Analiza ta została zlecona Biuru Wywiadu Kryminalnego Komendy Głównej Policji. Zamówiono też badania fonoskopijne nagrań będących w posiadaniu rodziny Olewników, znalezionych w wyniku przeszukań. Prokuratorzy zdecydowali się na nie, bo - obok wątpliwości dotyczących przebiegu samego porwania - nabrali podejrzeń, czy rodzina przekazała organom ścigania wszystkie dowody, które mogły być istotne dla sprawy. W czasie przeszukań zabezpieczono kilkaset przedmiotów: dokumentów, nagrań monitoringu itp.

Rodzina Olewników kategorycznie zaprzecza, jakoby miała ukrywać przed śledczymi jakiekolwiek dowody. Dementuje też wersję mówiącą o ewentualnym udziale Krzysztofa bądź kogokolwiek z rodziny w jego uprowadzeniu.

Jak dotychczas efektem śledztw prowadzonych przez gdańską prokuraturę są zarzuty postawione m.in. trzem policjantom: szefowi grupy operacyjnej z Radomia Remigiuszowi M. oraz dwóm funkcjonariuszom z Płocka: Henrykowi S. i Maciejowi L. Zarzucono im m.in. niedopełnienie obowiązków polegające na niepodjęciu czynności mimo posiadania dowodów, w wyniku czego zostało narażone życie Krzysztofa Olewnika.

Zarzuty sfałszowania wyników ekspertyz oraz niedopełnienia obowiązków w związku z badaniami DNA Krzysztofa Olewnika wykonywanymi w 2006 roku usłyszała również naczelnik Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie, Jolanta Ł.-B. oraz biegły pracujący w tym samym laboratorium - Bogdan Z.

W maju 2008 gdańska prokuratura apelacyjna przejęła od olsztyńskich śledczych prowadzone tam od 2007 r. postępowania, w których ustalane są nieznane okoliczności porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika oraz badane nieprawidłowości przy dotychczasowych postępowaniach.

Do porwania Krzysztofa Olewnika doszło w październiku 2001 r. Sprawcy kilkadziesiąt razy kontaktowali się z jego rodziną, żądając okupu. W lipcu 2003 r. porywaczom przekazano 300 tys. euro, jednak uprowadzony nie został uwolniony. Jak się później okazało, miesiąc po odebraniu przez przestępców pieniędzy został zamordowany. Jego ciało zakopano w lesie w pobliżu miejscowości Różan (Mazowieckie). Odnaleziono je w 2006 r., a w 2010 r. - po ekshumacji na cmentarzu w Płocku i badaniach genetycznych - ostatecznie potwierdzono tożsamość ofiary.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj