Dziennik Gazeta Prawana logo

Śledczy nie radzą sobie z aferami gospodarczymi

1 października 2012, 06:41
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Dokumenty
Śledczy nie potrafią walczyć z gospodarczymi przestępcami /Shutterstock
Policja robi, co może, by dopaść oszustów gospodarczych, gdy tylko jednak sprawa trafi do prokuratury, zaczynają się problemy. Sami prokuratorzy przyznają, że nie chcą się zajmować takimi sprawami, bo są zbyt skomplikowane i trwają za długo, a w ich pracy liczy się statystyka.

Policyjni specjaliści od zwalczania przestępczości aferalnej alarmują, że liczba takich oszustw szybko rośnie w czasach spowolnienia. Jednak ze szczegółowych danych zgromadzonych przez Komendę Główną Policji wynika, że tylko 38 spraw zakończyło się aktem oskarżenia, a 48 umorzyli prokuratorzy, nie dopatrując się znamion czynu zabronionego. Kilka zaś jest zawieszonych w oczekiwaniu np. na pomoc prawną. Obecnie funkcjonariusze pracują nad 16 takimi sprawami, spośród których 5 dotyczy firm widniejących na liście ostrzeżeń Komisji Nadzoru Finansowego.

– przyznaje jeden z warszawskich prokuratorów. Z analizy KGP wynika, że takie śledztwa są prowadzona przede wszystkim w oparciu o kodeks karny i przestępstwo oszustwa oraz naruszenie praw konsumenckich, najrzadziej natomiast w sprawie złamania prawa bankowego.

Te same zarzuty wobec prokuratora generalnego sformułowało w miniony piątek 3-tysiące prokuratorów skupionych w Związku Zawodowym Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP: – zarzucali swojemu szefowi, apelując o szybkie zmiany, również ustawowe.

Z informacji centrali policji wynika, że każde śledztwo dotyczące piramid natychmiast obrasta w gigantyczną liczbę akt. Tylko w jednej ze spraw funkcjonariusze musieli przesłuchać 15 686 poszkodowanych, którzy stracili w sumie ponad 20 mln zł. Podejrzanych było 336, a 7 trafiło do aresztów. Materiały zamykały się w 1600 tomach!  – uważa doświadczony oficer pionu zwalczającego przestępczość gospodarczą.

W zgodnej ocenie ekspertów z policji i środowiska bankowców w Polsce należy się spodziewać wzrostu przestępczości gospodarczej. Wynika to z analizy dotychczasowych statystyk i jest naturalną konsekwencją czasów kryzysu. – wyjaśnia nasz rozmówca.

Bankowcy zaś zauważają, że po aferze Amber Gold coraz mniej jest chętnych do korzystania z proponowanych przez banki, a też obarczonych ryzykiem form inwestowania. Wracają do łask typowe lokaty i depozyty.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj