Dziś Anna Sobecka - bo o niej mowa - sama musi zapłacić grzywnę 3,5 tys. zł, tak orzekł toruński sąd.

Reklama

Policja uznała wcześniej, że płacąc za redemptorystę popełniła wykroczenie - zgodnie z polskim prawem karę uregulować mogą ewentualnie osoby najbliższe. Sprawa w efekcie trafiła do sądu.

Wyrok jest nieprawomocny. Posłanka PiS może się od niego odwołać. Decyzji sądu nie chciała komentować.

W 2011 roku redemptorysta został ukarany grzywną za prowadzenie nielegalnej zbiórki pieniędzy. Łącznie z odsetkami miał zapłacić 4,7 tys. zł. Ojciec Tadeusz R. nie zrobił tego - należną kwotę zapłaciła posłanka PiS.