Dziennik Gazeta Prawana logo

Bruksela ostrzega rząd: Polska nie opiekuje się dziećmi

5 czerwca 2013, 06:47
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Dzieci w przedszkolu
Unia karci Polskę za brak przedszkoli /Shutterstock
Tylko kilka procent dzieci w żłobkach, w przedszkolach są miejsca tylko dla połowy dzieci - tak źle, jak w Polsce nie ma, zdaniem Brukseli, w żadnym innym unijnym państwie.

Komisja Europejska nie ma wątpliwości – Polska nie zapewnia odpowiedniej opieki nad najmłodszymi dziećmi. W żadnym innym unijnym państwie nie jest pod tym względem tak źle, jak u nas.

Już w 2002 r. przywódcy krajów członkowskich UE uzgodnili, że do 2010 r. miejsc w żłobkach lub przedszkolach powinno wystarczyć dla 90 proc. dzieci w wieku od trzech lat do osiągnięcia wieku szkolnego oraz dla 33 proc. dzieci poniżej trzech lat. W założeniach ma to ułatwić kobietom łączenie kariery zawodowej z macierzyństwem.

Z danych opublikowanych przez KE wynika, że osiem państw osiągnęło cele dla obu kategorii wiekowych: Belgia, Dania, Hiszpania, Francja, Holandia, Szwecja, Słowenia i Wielka Brytania. Dwa inne państwa zrealizowały cel tylko dla pierwszej grupy wiekowej (0–3 lata), a trzy inne – dla drugiej (od 3 lat do wieku szkolnego). Polska nie znalazła się w żadnej z tych grup. Pod względem liczby miejsc dla dzieci poniżej 3. roku życia wylądowaliśmy na ostatnim miejscu. W Brukseli nie mają wątpliwości – choć problem z zapewnieniem opieki dla najmłodszych ma nie tylko Polska, to u nas jest najgorzej.

– komentowała raport wiceprzewodnicząca Viviane Reding, komisarz UE ds. sprawiedliwości, praw podstawowych i obywatelstwa. Zwróciła uwagę, że efektem ubocznym braku ułatwień w pracy matek jest - jak wskazują analizy Komisji - ich późniejsza niekorzystna sytuacja emerytalna. – piszą autorzy raportu.

Komisja Europejska nakazała państwom członkowskim przyspieszenie budowy miejsc dla dzieci oraz wdrażanie odpowiednich przepisów. Tymczasem z polskich danych wynika, że do żłobków uczęszcza zaledwie 2–3 proc. dzieci w wieku do 3 lat. W przedszkolach jest lepiej, ale i tak daleko nam do ideału - dane resortu edukacji mówią, że w tym roku do przedszkoli uczęszcza 54 proc. trzylatków, czyli zaledwie o 1 pkt proc. więcej niż rok wcześniej. I lepiej szybko nie będzie, ponieważ w efekcie reformy obniżającej wiek szkolny do przedszkoli muszą być obowiązkowo przyjmowane pięciolatki. A to - jak tłumaczą samorządy - oznacza, że zabraknie miejsc dla najmłodszych.

MEN zapewnia, że niebawem sytuacja radykalnie się zmieni, bo od września 2015 r. każdy czterolatek ma mieć zapewnione miejsce w edukacji przedszkolnej. A od 2017 r. – każdy trzylatek. Miejsca dla najmłodszych powstaną w ramach programu „Maluch”, który nadzoruje Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej. Wszystko to jest jednak na razie tylko czystą teorią.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj