Dziennik Gazeta Prawana logo

Akcja Greenpeace prawie jak talibów w Kabulu. A MSW śpi

19 listopada 2013, 08:47
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Manifestacja Greenpeace
Po ambasadzie desant na ministerstwo, a MSW śpi /Media
Z powodów oszczędnościowych budynków rządowych pilnuje nie BOR, ale prywatna firma. Wczorajszy scenariusz z udziałem Greenpeace jest niemal podręcznikowym odwzorowaniem tych, które są realizowane przez rebeliantów talibskich w Kabulu - pisze DGP. 

Grupie aktywistów Greenpeace udało się wedrzeć na dach budynku Ministerstwa Gospodarki i w proteście przeciwko polskiej polityce węglowej zawiesili na nim transparent . Resort – tak jak wiele innych obiektów rządowych – jest ochraniany przez prywatną firmę. Wczoraj, niedługo po incydencie, sprawdziliśmy, czy zaostrzono kontrole. Byliśmy zaskoczeni, gdy okazało się, że do budynku można wejść zaledwie po ustnym zapewnieniu, że zmierza się na umówione spotkanie. Bez sprawdzenia, co wnosiliśmy do budynku. Aktywistami Greenpeace lub interesantami mogliby być równie dobrze terroryści. Incydent w Ministerstwie Gospodarki to druga poważna wpadka dotycząca bezpieczeństwa w ciągu zaledwie kilku dni. 11 listopada MSW i podlegającej mu policji nie udało się zapewnić ochrony rosyjskiej ambasadzie, do czego Polska jest zobowiązana konwencją wiedeńską o stosunkach dyplomatycznych.

Wczorajszy scenariusz z udziałem Greenpeace jest niemal podręcznikowym odwzorowaniem tych, które są realizowane przez rebeliantów talibskich w Kabulu. Pod gmachy afgańskich ministerstw zazwyczaj podjeżdża samochód, z którego dokonuje desantu grupa szturmowa. Sam pojazd najczęściej jest wyładowany materiałami wybuchowymi, w które wyposażeni są również szturmowcy. Ludzie Greenpeace też podjechali wynajętą ciężarówką. Jej wysięgnik posłużył do desantu. Ochrona w żaden sposób im nie przeszkadzała. Policja i straż pożarna potrzebowały dwóch godzin na opanowanie sytuacji. Greenpeace jest znany z podobnych akcji na całym świecie. Jednak nikt nie mógł dać wczoraj gwarancji, że przy okazji imprezy, jaką jest szczyt klimatyczny w Warszawie, po prostu wykorzystano styl Greenpeace.

Na pytanie, kto ponosi pełną odpowiedzialność za ochronę placówki, ministerstwo nie udzieliło nam wczoraj odpowiedzi. Wcześniej do podobnych incydentów dochodziło m.in. w Ministerstwie Środowiska, Elektrowni Turów czy kancelarii premiera. W tym ostatnim przypadku pod gmach również podjechał podnośnik, na dach weszło dwóch ludzi, a BOR nie potrafiło ich zatrzymać.

– mówi były antyterrorysta Jerzy Dziewulski. – – dodaje.

Warto przypomnieć, że od stycznia Biuro Ochrony Rządu nie strzeże już Kancelarii Prezydenta, a obecnie wiele jednostek wojskowych jest strzeżonych przez prywatne firmy ochroniarskie, które często zatrudniają emerytów. Latem – o czym pisaliśmy w DGP – z usług ochroniarskich prywatnej agencji zrezygnowało MSZ z powodu, jak mówili nasi informatorzy – incydentów. Jeden z nich przypominał sytuację, która zdarzyła nam się wczoraj w Ministerstwie Gospodarki. Szef pionu bezpieczeństwa w MSZ najpierw nie mógł wejść do MSZ (nie miał go kto wpuścić). Później, gdy ochroniarz się pojawił – wszedł do gmachu bez żadnej kontroli.

Decyzję o ochronie obiektów MSZ przez prywatną firmę Basma Security (za 50 tys. miesięcznie) podjął z powodów oszczędnościowych poprzednik Bartłomieja Sienkiewicza w MSW minister Jacek Cichocki.

Na stronie internetowej firma chwali się długą listą zleceniodawców. Wśród strzeżonych przez firmę budynków jest m.in. Kancelaria Prezydenta RP, Ministerstwo Skarbu, Ministerstwo Spraw Zagranicznych, Ministerstwo Środowiska, Ministerstwo Edukacji Narodowej, Rządowe Centrum Legislacji, Centrum Obsługi Kancelarii Prezesa Rady Ministrów oraz kilka jednostek wojskowych, w tym Wojskowe Zakłady Graficzne oraz jednostki wojskowe w Warszawie, Dęblinie czy Mińsku Mazowieckim.

– podsumowuje płk Andrzej Pawlikowski, były szef BOR.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj