Czy prezydent Sopotu wziął łapówkę? Prokuratorzy uznali, że jedynym dowodem w sprawie jest kopia nagrania Sławomira Julkego z Jackiem Karnowskim. Nie wykluczają też, że taśma mogła być zmanipulowana, więc śledztwo umarzają.
Szczecińscy prokuratorzy umorzyli "aferę sopocką" - donosi RMF FM. Chodzi o nagranie rozmowy biznesmena Sławomira Julke z prezydentem Jackiem Karnowskim, z którego wynika, że prezydent Sopotu miał żądać od przedsiębiorcy łapówki.
Śledczy, jak twierdzi RMF, uznali, że dostali tylko kopię nagrania, która mogła być zmanipulowana, zdecydowali więc o umorzeniu sprawy. To koniec głównego wątku śledztwa, choć prokuratorzy sprawdzają też, czy lokalny diler samochodów nie naprawiał za darmo auta Jacka Karnowskiego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło RMF FM
Powiązane