Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezydent Sopotu wziął łapówkę? Śledczy umarzają sprawę

11 grudnia 2013, 11:03
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Prezydent Sopotu, Jacek Karnowski
Prezydent Sopotu, Jacek Karnowski/Agencja Gazeta
Czy prezydent Sopotu wziął łapówkę? Prokuratorzy uznali, że jedynym dowodem w sprawie jest kopia nagrania Sławomira Julkego z Jackiem Karnowskim. Nie wykluczają też, że taśma mogła być zmanipulowana, więc śledztwo umarzają.

Szczecińscy prokuratorzy umorzyli "aferę sopocką" - donosi RMF FM. Chodzi o nagranie rozmowy biznesmena Sławomira Julke z prezydentem Jackiem Karnowskim, z którego wynika, że prezydent Sopotu miał żądać od przedsiębiorcy łapówki.

Śledczy, jak twierdzi RMF, uznali, że dostali tylko kopię nagrania, która mogła być zmanipulowana, zdecydowali więc o umorzeniu sprawy. To koniec głównego wątku śledztwa, choć prokuratorzy sprawdzają też, czy lokalny diler samochodów nie naprawiał za darmo auta Jacka Karnowskiego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło RMF FM
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj