Krakowska prokuratura wyjaśnia okoliczności śmierci kobiety w dziewiątym
miesiącu ciąży. Ciężarna w bardzo złym stanie trafiła do szpitala
uniwersyteckiego. Tego samego dnia straciła przytomność, a 10 dni
później zmarła.
Kobieta skarżyła się na ból brzucha i nie mogła chodzić. Gdy straciła przytomność lekarze zdecydowali się na cesarskie cięcie, wyjaśnia doktor Stanisław Bednarz - dyrektor medyczny szpitala. Dziecko urodziło się żywe, natomiast matka nie odzyskała już przytomności.
Zanim karetka przywiozła kobietę do szpitala, została ona odesłana do domu z punktu całodobowej opieki medycznej. Według rodziny, gdyby lekarze zmierzyli ciężarnej ciśnienie mogliby przeciwdziałać udarowi mózgu. Nie mamy sobie nic do zarzucenia, podkreśla doktor Stanisław Bednarz.
Śledczy będą sprawdzać czy lekarze nie narazili kobiety na niebezpieczeństwo utraty życia przez nieprawidłową diagnostykę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Powiązane
Zobacz
|