Księdzu Wojciechowi Lemańskiemu grozi usunięcie ze stanu kapłańskiego. Były proboszcz z Jasienicy, który ma zakaz wypowiadania do mediów, znów powiedział kilka słów za dużo - mówi IAR Mateusz Dzieduszycki, rzecznik kurii warszawsko-praskiej.
Ksiądz Lemański został wezwany do kurii, musi stawić się tam jak najszybciej i odebrać nową decyzję arcybiskupa Henryka Hosera. Na razie nie odpowiada na telefony i sms-y. Rzecznik kurii przed wizytą księdza Lemańskiego nie chce ujawnić, co to za decyzja.
Oburzenie kurii wywołały kąśliwe uwagi, jakie duchowny miał zrobić po wyznaczonym na niedziele zakazie odprawienia mszy w Jasienicy- dodaje Mateusz Dzieduszycki. Tym samym złamał zakaz, który podtrzymał nawet Watykan.
- powiedział dziennikarzom ks. Wojciech Lemański.
Zapytany przez dziennikarzy o przyczyny cofnięcia mu zgody na odprawienie w Jasienicy mszy świętej ks. Lemański zażartował: -
- dodał kapłan.
Jeszcze przed niedzielną wizytą księdza Lemańskiego w Jasienicy arcybiskup Henryk Hoser sugerował, że jeśli ten nie zmieni swego podejścia, jego kapłaństwo może być zagrożone.
W związku z nieprawdziwymi i gorszącymi wypowiedziami medialnymi ks. Wojciecha Lemańskiego w dniu 10 sierpnia 2014 - ks. Wojciech Lemański został wezwany do Kurii Biskupiej w trybie pilnym, w celu wręczenia mu pisma określającego reakcję ordynariusza po tym zajściu. O treści pisma zostanie także poinformowana opinia publiczna - czytamy w komunikacie Kurii Biskupiej Warszawsko-Praskiej.
O decyzji w sprawie ks. Lemańskiego napisał też na Twitterze rzecznik Kurii.
Ks #Lemanski wezwany do Kurii po występie w Jasiennicy. Komunikat: https://t.co/fCzUjjoB1n
— Mateusz Dzieduszycki (@MatDzieduszycki) sierpień 11, 2014