Dziennik Gazeta Prawana logo

"Masa" o oficjalnej wersji śmierci generała Papały: Złodzieje nie chodzili z "klamkami"

21 października 2014, 08:52
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
generał Marek Papała
generał Marek Papała/PAP
Prokuratura twierdzi, że generał Marek Papała zginął, gdy złodzieje próbowali ukraść jego samochód. Jednak najsłynniejszy polski świadek koronny "Masa" podważa tę wersję. Skruszony gangster opowiada, jak wtedy wyglądał świat złodziei aut.

- mówi w RMF FM "Masa". Były gangster wyjaśnia, że wtedy krążyły lotne grupy policji do walki ze złodziejami, zwane "moskitami". Gdyby funkcjonariusze znaleźli broń w samochodzie, to gangsterzy trafiliby od razu do aresztu.

"Masa" nie wierzy też, by złodzieje mogli zabić właściciela samochodu - nie opłacałoby się to im, bo za kradzież są znacznie niższe wyroki, niż morderstwo. a - tłumaczy skruszony przestępca.

Jednocześnie "Masa" stwierdza, że samochód komendanta głównego - daewoo espero nie byłby w ogóle brany pod uwagę przez szanujących się złodziei. - mówi.

Były gangster nie wyklucza jednak, że wersja zdarzeń mogła potoczyć się tak, jak sugeruje prokuratura. - tłumaczy.

Wyklucza za to, że "Pruszków" chciał zabić generała. - mówi.

ZOBACZ TAKŻE: Śmierć Papały to nie zabójstwo na zlecenie. Prokuratura kończy śledztwo>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło RMF FM
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj