Podczas czwartkowej sesji Rady Warszawy poświęconej prezydent Warszawy zaproponowała radzie powołanie komisji, która zajęłaby się procesem reprywatyzacji w Warszawie. Propozycję popierają radni PO, którzy złożyli wniosek, by Rada powołała taką komisję, przeciw opowiedział się PiS. CZYTAJ WIĘCEJ >>>
Piotr Guział ocenił, że komisja ds. reprywatyzacji w Warszawie powinna być "w zupełnie innej sprawie". - powiedział Guział. Dodał, że to wtedy były już dyrektor Biura Gospodarki Nieruchomościami Marcin Bajko i jego współpracownicy zdobyli zaufanie Gronkiewicz-Waltz.
- - mówił Guział. Dodał, że przez lata Gronkiewicz-Waltz miała do Bajki "totalne zaufanie" i nie przeszkadzało jej, że Bajkę zatrudnił Lech Kaczyński, gdy sprawował funkcję prezydenta Warszawy.
- - powiedział Guział.
Gronkiewicz-Waltz zarzuciła Guziałowi kłamstwo. - - zwróciła się do radnego. Mówiła, że Guziałowi nie udało się odwołać jej z funkcji prezydent stolicy w referendum, które zainicjował.
Prezydent stolicy powiedziała, że jej mąż w wywiadach wyjaśniał sprawę kamienicy przy ul. Noakowskiego. Dodała, że w 2003 r., o czym wie Guział, nie było jej ani jej męża w Polsce i sprawy spadkowe, nie po wujku, tylko po ciotce, prowadził adwokat, kiedy przebywała z mężem za granicą. - - powiedziała Gronkiewicz-Waltz.
Dodała, że różne organy ścigania kilkakrotnie zajmowały się sprawą Noakowskiego 16 i "nic nie mogły znaleźć". - - powiedziała prezydent stolicy. Pytała też, czy obejmując fotel prezydent Warszawy miała nie mieć zaufania do urzędników zatrudnionych przez Lecha Kaczyńskiego.
Guział podkreślał jednak, że komisja reprywatyzacyjna najpierw powinna wyjaśnić zwrot nieruchomości przy ul. Noakowskiego 16. Dopiero po wyjaśnieniu tej sprawy, zdaniem Guziała, można zastanowić się jak wyjaśnić kolejne sprawy.
Radny ocenił też, że Gronkiewicz-Waltz "milczała przez długie 10 lat, kpiła z mieszkańców i wyborców" nie przychodząc na nadzwyczajne sesje rady miasta. - - powiedział Guział.
Dodał, że Gronkiewicz-Waltz powinna podać się do dymisji, co - jak mówił - nakazuje "przyzwoitość polityczna". - - powiedział Guział.