Dziennik Gazeta Prawana logo

Praca dla pieniędzy, czy dla przyjemności – gdzie leży złoty środek?

1 czerwca 2017, 07:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Stanislaw P__ lat 16
Stanislaw P__ lat 16/Dziennik Gazeta Prawna
Wszyscy ludzie byli kiedyś dziećmi. Wszyscy przeżywali to samo. Wszyscy podejmowali te same wybory związane z pracą. Wybór studiów, na jaki kierunek chce się iść. A nawet czy w ogóle jest po co studiować. Przecież ludzie bez większego wykształcenia też mogą być szczęśliwi i dobrze zarabiać. Ale tu pojawiają się pierwsze problemy. Czy chcemy robić coś co lubimy, ale nie zarabiamy znakomicie. Czy chcemy robić coś czego nienawidzimy, ale zarabiamy znakomicie i wszyscy znajomi nam zazdroszczą. Dużo ludzi powiedziało by teraz: „Przecież ludzie zawsze mogą lubić swoją prace i dodatkowo dobrze zarabiać”.

Oczywiście że mogą ale wielu ludzi wybiera też opcje „Pracuj gdziekolwiek byle byś zarabiał”. Co innego z dziećmi bo właśnie na tym dzisiaj się skupie. Dzieci mają zupełnie inny punkt widzenia na świat. I dobrze. Bo właśnie to nas wyróżnia (nie patrząc na niski wzrost i chęć bawienia się zabawkami). Gdy 3 letnie dziecko postanowi zostać wróżką, nie patrzy tak jak dorosły, ile taka wróżka zarabia, albo czy dojazd do pracy będzie łatwy, czy może będzie trzeba jechać metrem. Wtedy dziecko patrzy tylko na to że lubi wróżki a jej praca jako podkładacz zębów mu się podoba. Starsze dzieci np. nastolatkowie (12/15 lat) widzą to już trochę inaczej. Patrzą na to co chcą robić w przyszłości. Co ich fascynuje i do jakiego gimnazjum chcą iść.

Ja na przykład z koleżankami do niedawna nie robiłyśmy nic innego tylko gadałyśmy do jakiej szkoły chcemy pójść za rok. Wtedy do naszych planów wkradają się zarobki. Zaczynamy patrzeć na to ile w danym zawodzie się zarabia. Ale jaszcze nie zaczynamy widzieć tylko pieniędzy. Dużo osób w mojej klasie chce być sportowcami, ale pewnie uda się to tylko tym którzy nie chcą być sportowcami ze względu na pieniądze, tylko chcą być nimi bo kochają sport, i są w nim dobrzy, bo dużo osób nie zdaje sobie sprawy jakim ciężarem są wysokie sumy zarobków. Wszyscy myślą na zasadzie „Jeśli będę zarabiać dużo pieniędzy, będę mogła kupić sobie fajne auto oraz stertę sukienek i szpilek”. Podsumowanie jest takie, że nie ważne jaki zawód wybierzemy, i tak nasz umysł będzie nas kusił do wybrania większych zarobków. Bo nasze umysły są takie same, ale to co wybierzemy zależy tylko od nas i od tego w jakim stopniu nasze marzenia biorą góre.

Fajnie jest być aktorem...

...bo tu nie trzeba się zastanawiać, czy dobrze się będzie zarabiać czy robić coś fajnego. Jedno i drugie. Można mieć dużo pieniędzy i mało pracować. Albo pracować tyle co się komuś się podoba. Ani za durzo, ani za mało tylko średnio. Ja akurat to chciabym średnio. Aktor nie musi nic umieć i nie trzeba mieć talentu to też jest super. Każdy może nim być i zrobić karierę. Ładny, brzydki, szpetny, mądry czy niezabardzo. A jeśli by się okazało, że ta praca nie daje tyle pieniędzy to też jest dobra. Bo przynajmniej ma się fejma xD

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Tematy: pracazawód
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj