- powiedział dr Dymitr Książek. - dodał. - powiedział Książek.
Dr Dymitr Książek był jednym z pięciu polskich specjalistów obecnych przy identyfikacji ciał ofiar katastrofy smoleńskiej. Oprócz niego w Moskwie był także dyrektor Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, drugi doktor oraz dwóch pielęgniarzy.
- dodał doktor. Jego zdaniem przy identyfikacji ciał ofiar zamiast niej powinien być obecny ówczesny premier Donald Tusk. - uważa lekarz.
Książek powiedział, że Ewa Kopacz , ale , by koordynowała prace rozpoznawania ciał. Zdaniem Książka wizyta w Moskwie Kopacz. - powiedział. Jego zdaniem ekshumacje ciał są przeprowadzane po zbyt długim czasie. - dodaje.
Jak tłumaczyła się sama Ewa Kopacz?- deklarowała po przesłuchaniu w prokuraturze była premier
"Odpowiedzialność ponosi Tusk"
Głos w sprawie ekshumacji i odpowiedzialności za zaniedbania zabrał także Antoni Macierewicz. Szef MON był pytany w TVP o kwestię odpowiedzialności prawnej w związku z katastrofą smoleńską. Przypomniał, że na początku maja 2010 r., na wniosek PiS, głosowano w Sejmie kwestię przejęcia przez Polskę śledztwa, włącznie ze sprawą ewentualnej ekshumacji ciał. - powiedział szef MON.
Jego zdaniem, Tusk wielokrotnie powtarzał, że wszystkie działania, jakie podejmowały organa państwa ws. katastrofy były realizowane na jego polecenie. - mówił Macierewicz.
"Obraz w miarę kolejnych ekshumacji jest coraz gorszy"
- powiedział zastępca prokuratora generalnego, Marek Pasionek w radiowej Jedynce.
Dotychczas badający katastrofę zespół śledczy Prokuratury Krajowej przeprowadził 27 ekshumacji; znane są wyniki badań dotyczących 24 z nich. W czwartek Prokuratura Krajowa informowała, że w połowie przypadków - 12 na 24 - badania identyfikacyjne wykazały nieprawidłowości. W dziewięciu trumnach znaleziono części ciał innych osób, m.in. w grobie prezydenta Lecha Kaczyńskiego były fragmenty ciał 2 innych osób. Stwierdzono też zamianę ciał Piotra Nurowskiego i Mariuszka Handzlika. Łącznie, wraz z ekshumacjami przeprowadzonymi wcześniej przez prokuraturę wojskową, ekshumacje objęły 36 ofiar katastrofy.
- powiedział Pasionek. Dodał, że nie można jednak wykluczyć, że doszło do kolejnych przypadków , a być może nawet zamian ciał.
Pytany przez dziennikarza o doniesienia, że , Pasionek odpowiedział, że - powiedział. Zaznaczył, że.
Wiele ciał jest owiniętych folią, czasami rzeczywiście takich foliowych worków w jednej trumnie jest więcej. Tak rzeczywiście ta sytuacja wyglądała. Czy i kto ją wówczas powinien kontrolować i na ile - to również przedmiot postępowania. Fakty te w trakcie ekshumacji stają się publicznie znane i mają prawo bulwersować, więc ten szok rodzin jest tym bardziej zrozumiały
- mówił prokurator.
Pasionek powtórzył, że prokuratura na obecnym etapie postępowania równoprawnie traktuje wszystkie wersje śledcze. - zaznaczył.
- dodał Pasionek.