Wiceminister przedstawił w czwartek na posiedzeniu sejmowej komisji administracji i spraw wewnętrznych informację w sprawie incydentu podczas manifestacji z okazji 41. rocznicy wydarzeń czerwcowych w Radomiu, podczas której doszło do bójki pomiędzy przedstawicielami Komitetu Obrony Demokracji a Młodzieżą Wszechpolską.
Wniosek o przedstawienie informacji złożył klub poselski Nowoczesnej, który domagał się od Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji wyjaśnień w sprawie m.in. nieobecności na manifestacji służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo podczas zgromadzeń.
Jerzy Meysztowicz (Nowoczesna) w uzasadnieniu wniosku podkreślił, że podczas obchodów doszło do "skandalicznych sytuacji". Jak mówił, zastrzeżenie budziły działania policji, która nie zabezpieczyła wystarczająco manifestacji. - podkreślił.
Wiceszef MSWiA w przedstawionej informacji zaznaczył, że - podkreślił Zieliński.
Jak mówił, kontrole przeprowadzone po zdarzeniu wykazały wiele nieprawidłowości związanych z zabezpieczeniem wydarzenia.- ocenił Zieliński.
Przypomniał, że po incydencie w Radomiu odwołano szefa radomskiej policji oraz komendanta komisariatu, który był odpowiedzialny za zabezpieczenie manifestacji, oraz jego zastępcę. Pracę stracił również szef Straży Miejskiej. Zieliński poinformował, że w sprawie postawiono zarzuty popełnienia wykroczenia 16 osobom, biorącym udział w zdarzeniu. - zaznaczył Zieliński.
Zastępca komendanta głównego policji nadinsp. Andrzej Szymczyk przyznał podczas posiedzenia komisji, że jest - ocenił.
- ocenił.
Podczas debaty posłowie wyrażali zadowolenie z przedstawionej przez wiceministra informacji i uznali ją za - powiedział Zbigniew Sosnowski z PSL.
Komisja uznała za wystarczająca informację wiceministra spraw wewnętrznych i administracji i negatywnie zaopiniowała wniosek Nowoczesnej o przedstawienie jej na posiedzeniu Sejmu.
24 czerwca grupa ubranych w koszulki Młodzieży Wszechpolskiej młodych ludzi pojawiła się na manifestacji KOD-u zorganizowanej z okazji rocznicy radomskiego Czerwca ’76. Młodzi ludzie wykrzykiwali hasła m.in. "Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę!". Działacze i sympatycy Komitetu Obrony Demokracji starali się zagłuszać narodowców sygnałami z syren, brawami i gwizdami.
W pewnym momencie doszło do bójki pomiędzy przedstawicielami obu stron. Przedstawiciele KOD-u informowali potem na portalach społecznościowych, że jeden z ich działaczy został zaatakowany przez demonstrantów Młodzieży Wszechpolskiej. Ci z kolei twierdzili, że musieli bronić swojego kolegi, zaatakowanego przez przedstawiciela KOD-u.