Dziennik Gazeta Prawana logo

100 tys. euro łapówki, policjant i trzej biznesmeni. Są wnioski o areszt po akcji CBA w centrum Warszawy

12 października 2017, 16:33
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Akcja CBA w nocnym klubie
Akcja CBA w nocnym klubie/PAP
Są wnioski o areszt dla trzech zatrzymanych we wtorkowej akcji CBA w klubie nocnym w Warszawie - poinformowała PAP prokuratura. Postawiono im zarzuty płatnej protekcji - powoływanie się na wpływy w wymiarze sprawiedliwości i podjęcia się - za łapówkę - pośrednictwa w załatwieniu sprawy.


We wtorek po południu, w centrum Warszawy, CBA zatrzymało cztery osoby. Według nieoficjalnych informacji PAP nastąpiło to w momencie wręczania i przyjmowania łapówki ok. 100 tys. euro. Zarzuty przedstawiono trzem z nich: biznesmenom Dariuszowi W. i Ryszardowi E. oraz policjantowi Michałowi R.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Łukasz Łapczyński powiedział w czwartek PAP, że zarzuty dotyczą tak zwanej płatnej protekcji.- poinformował.

Jak dodał, zatrzymani "przekonywali, że posiadają wpływy w instytucjach państwowych i mogą pomóc w korzystnym załatwieniu sprawy, istotnej z punktu widzenia udzielającego korzyści". - Korupcyjna propozycja dotyczyła załatwienia przez podejrzanych korzystnych decyzji w toku śledztwa prowadzonego przez jedną z prokuratur. Mieli załatwić uchylenie zabezpieczenia majątkowego w znacznej kwocie, które jest stosowane na mieniu podejrzanego w tamtym śledztwie - powiedział PAP Łapczyński.

Zaznaczył, że podejrzani nie przyznali się do popełniania zarzucanych im czynów i skorzystali z prawa do odmowy złożenia wyjaśnień.

Z ustaleń śledztwa wynika, iż nie były to wpływy faktyczne - podał prokurator, przypominając, że zgodnie z Kodeksem karnym do zajścia przestępstwa powoływania się na wpływy nie jest konieczne uprawdopodobnienie, że podejrzani takie wpływy mają w rzeczywistości.

dodał w rozmowie z PAP. Przestępstwo płatnej protekcji zagrożone jest karą do sześciu lat więzienia.

Agenci CBA przeszukali też we wtorek klub nocny, mieszkania i samochody zatrzymanych, gdzie zabezpieczono dokumenty i dane elektroniczne. Zatrzymania były wynikiem śledztwa CBA, trwającego od kilku miesięcy. Zabezpieczono też zapisy klubowego monitoringu z tego okresu.

Według nieoficjalnych informacji PAP warszawski policjant miał być prywatnie powiązany z biznesmenami deklarującymi wpływy w wymiarze sprawiedliwości, a sprawa w której mieli zaoferować bezkarność i zwrot kilkudziesięciomilionowego zabezpieczenia, dotyczyła prokuratorskiego śledztwa dot. wyłudzenia podatku VAT.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj