Wszystko zaczęło się od wpisu Łukasza Foltyna, w którym zaatakował Jurka Owsiaka, nazywając go "największym szkodnikiem służby zdrowia i chorujących" - pisze "Wirtualna Polska". Stwierdził bowiem, że NFZ wydaje znacznie więcej niż WOŚP na ratowanie pacjentów, "a ludzie uważają, że to dzięki WOŚP szpital leczy i ratuje życia". Na te słowa od razu zareagował lider Orkiestry. "Łukasz? Czy coś się stało? Gadu Gadu czyniło (i nadal czyni) nieprawdopodobnie piękne historie wokół WOŚP! Jeśli, Łukasz, coś nie styka - OK! Każdy ma do tego prawo. Tylko błagam, zrób coś, o co prosimy od lat - jak nie grasz, nie przeszkadzaj" - stwierdził.

Foltyn jednak nie zrezygnował z ataków na WOŚP. Stwierdził, że orkiestra wydaje coraz mniej na sprzęt, a do tego nie wspomina się o lekarzach, pracujących za pieniądze z NFZ, a tylko mówi się o tym, co podarowała Orkiestra. Przez to - jak uważa - ludzie krytykują państwową służbę zdrowia.

Te słowa spotkały się z emocjonalnym atakiem Owsiaka. "Dzisiaj skłamałeś i to z grubej rury! Wszystko o naszych działaniach jest na naszych stronach, a zwłaszcza zakupy i ich rozliczenie" - napisał na Facebooku. Stwierdził, że pisanie takiej nieprawdy o Orkiestrze to "chuliganeria" oraz życzył twórcy Gadu Gadu "zdrowego rozsądku".

W tej sprawie głos zabrał też obecny właściciel Gadu Gadu. "Firma England.pl Sp. z o.o., obecny właściciel komunikatora GG (od 01 marca 2018 r.) nie ma i nigdy nie miała nic wspólnego z opinią oraz informacjami umieszczonymi w mediach społecznościowych przez p. Łukasza Foltyna, krytykującego Jurka Owsiaka oraz zbiórkę Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy" - czytamy w oświadczeniu, przesłanym do redakcji.

"Niestety zarzuty pana Łukasza Foltyna (informatyka i autora znacznej części pierwszego kodu Gadu-Gadu) bardzo szkodzą organizowanej przez nas akcji wsparcia WOŚP. Jest nam niezmiernie przykro, że tak się dzieje. Prosimy o niełączenie naszej firmy z opiniami p. Foltyna i wsparcie WOŚP poprzez wpłaty za pośrednictwem Sztabu GG" - głosi komunikat.