- Przez dwa lata emitowano programy, można powiedzieć, programy nienawiści. Tam po prostu były treści, których powinniśmy się wszyscy wstydzić. I ci, którzy to lepią z plasteliny, i ci, którzy to emitują. Powinniśmy wyłączać telewizor, mamy taką możliwość. Nie oglądajmy tego, to jest sączenie nieprawdopodobnego jadu, który gdzieś w nas wchodzi – mówił.

Sprawa dotyczy animacji nadanej w telewizji publicznej, w której przedstawiono postaci prezesa Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy Jerzego Owsiaka oraz byłej prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz. W materiale pojawia się kukiełka kojarząca się z prezesem Fundacji WOŚP Jerzym Owsiakiem. Kukiełka ta nakręcana jest przez postać kojarzącą się z byłą prezydent. W materiale widać, że postać przypominająca Gronkiewicz-Waltz pakuje do worka pieniądze zebrane przez marionetkę kojarzącą się z Jerzym Owsiakiem. W scenie tej daje się zauważyć, że na jednym z banknotów dwustuzłotowych jest gwiazda Dawida.

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar podnosił w piśmie do przewodniczącego KRRiT Witolda Kołodziejskiego, że opublikowanie animacji "plastusie" w mediach publicznych może przyzwalać na mowę nienawiści w dyskursie publicznym. RPO poprosił o zbadanie tej sprawy i podjęcie odpowiednich działań.

Owsiak odniósł się też bezpośrednio do dziennikarzy mediów publicznych, do TVP. - Byliście z nami od pierwszego finału, od początku, razem to wymyśliliśmy. Wszystkie telewizje świata mogły zazdrościć takiego przekazu przez 24 lata. Byliście z nami też podczas ostatniego, 27. finału - mówił. - W następnych dniach przekazaliście materiał, który miał dyskredytować mnie, nas. To, że ludzie się zbierają, piszą. Nie rozumiem tego.

- Macie prawo dać każdy komentarz, publicystykę. Ale zróbcie to profesjonalnie, nie obrażając nikogo - podkreślił. I dodał, że on nie unika rozmowy, zawsze można zadzwonić do niego, on odbierze.

Odniósł się też do konkretnych osób związanych z TVP. - Adrian Klarenbach, który pozwolił sobie niedawno na skandaliczną uwagę. I Danuta Holecka. Mam wciąż do was ogromny szacunek - mówił.

- Gdy przyjeżdżałem do TVP, to na Placu Powstańców rozmawiało nam się fantastycznie. Danuta miała łzy w oczach, gdy mówiliśmy o orkiestrze. To są przemili ludzie, aż nie chce mi się wierzyć, że nie szanują orkiestry. Nie widzieliśmy się trzy lata. Nie wiem, co się dzieje w tym gmachu, że ciepłych kochających życie ludzi można tak zmienić, by podpisywali się pod przekazem, który stamtąd wychodzi. Że się o nas nie mówi, albo wymazuje się serduszko, mówi o brudnym festiwalu - przekonywał Jurek Owsiak. I zaapelował do dziennikarzy, by zaczęli mówić w swoim gronie o dobrych standardach. - Nie można kierować kamer podczas mszy tylko w jedną stronę i tak budować przekaz. Bądźmy razem, róbmy wielkie rzeczy wspólnie. To też apel do TVP.

Owsiak dziękował za okazane wsparcie po tym, jak po ataku na prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, zapowiedział rezygnację z funkcji prezesa Fundacji WOŚP. W sobotę lider WOŚP poinformował, że wraca do bycia prezesem fundacji.

- Nie chcemy się mieszać w politykę, naprawdę robimy wszystko, żeby unikać tej polityki. Samo zbieranie pieniędzy już jest polityką i staram się mieć język "przycięty", chociaż jest trudno nieraz, ale bądźmy wszyscy bez względu na przynależność polityczną, przeciwko temu językowi pogardy, językowi nienawiści – powiedział.

- Pan premier Morawiecki też powiedział to bardzo wyraźnie i, panie premierze, trzymamy pana za słowo. To pan ma na to wpływ największy, jako premier tego kraju, żeby nie pozwalać nawet na słowo, które będzie słowem nienawiści. To wy, posłowie, macie prawo o tym mówić najwięcej i przerywać każde przemówienie, które jest przesiąknięte słowami nienawiści i pogardy – powiedział Owsiak.

- My Polacy jesteśmy obserwatorami tego wszystkiego. Nie wejdziemy do Sejmu, bo nawet do niego trudno wejść, jest otoczony, zamknięty, szkoda. Ale to wy, politycy wszystkich opcji, teraz musicie zrobić coś, co będzie prawdziwe. A my Polacy na to patrzymy. Możecie mówić, opowiadać różne słodkie słowa, ale to teraz jest rzecz najprostsza, jaka może być. Trudno jest podejmować decyzje, ustawy, trudno jest nieraz głosować, trudno się o pewne rzeczy spierać, ale łatwo jest – i bardzo prostym będzie – nie używać mowy nienawiści. Na swoich facebookach, panie i panowie, nie piszcie rzeczy, które są językiem pogardy. Nie obrażajcie ludzi. Nie napędzajcie tej spirali, która później na Facebooku zaczyna się rozkręcać – zaapelował lider WOŚP.

Owsiak zakończył swoją konferencję słowami: "Pozdrawiam Krystynę".