Sąd wyrokiem, który zapadł w piątek, zmienił wcześniejszą decyzję prezydenta miasta Nowego Sącza, decyzją którego częściowo ubezwłasnowolniony mężczyzna został wykreślony z listy wyborców. Tym samym nie mógł oddać głosu w zbliżających się wyborach do Parlamentu Europejskiego.
W uzasadnieniu wyroku sąd zwrócił uwagę, że niepełnosprawność nie może ograniczać korzystania z praw wyborczych i uznał, że mechanizm automatycznego pozbawiania praw wyborczych jest wadliwy. Sąd zwrócił także uwagę, że ewentualne wykluczenie z udziału w wyborach powinno być poprzedzone indywidualną oceną sytuacji danej osoby. W ocenie sądu stan zdrowia pokrzywdzonego umożliwia mu oddanie głosu.
Sąd podkreślił także, że polski prawodawca jest niekonsekwentny, ponieważ pozwala osobom ubezwłasnowolnionym wstępować do partii politycznych, lecz zarazem zabrania im głosowania. Zdaniem sądu obecny kształt instytucji ubezwłasnowolnienia nie przystaje do dzisiejszych realiów.
Mecenas Jarosław Jagura, który reprezentował przed sądem w tej sprawie Helsińską Fundację Praw Człowieka, powiedział PAP, że wyrok w tej sprawie jest precedensowy.
- – powiedział mec. Jagura.
Dodał on, że to precedensowe rozstrzygnięcie nawet w skali europejskiej. Zwrócił także uwagę, że kilka dni temu - 15 kwietnia - Trybunał Konstytucyjny Republiki Federalnej Niemiec uznał, że nie można ograniczać praw osób ubezwłasnowolnionych do głosowania w wyborach do Parlamentu Europejskiego.
- J – wyjaśnił mec. Jagura.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami Kodeksu wyborczego, osoby częściowo ubezwłasnowolnione nie mają praw wyborczych i nie są uwzględniane w rejestrze wyborców.