- Otrzymaliśmy zgłoszenie o pożarze wysokiego drzewa na ulicy Noworusynowskiej. Polano na nie dwa prądy wody - poinformował tvnwarszawa.pl Michał Konopka z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej.

Okazało się, że chodzi o dąb szypułkowy Mieszko, jedno z najstarszych drzew w Polsce. Uznane za pomnik przyrody, rośnie przy ul. Nowoursynowskiej.

W akcji gaśniczej brały udział trzy zastępy ratowników. Prace rozpoczęli około 3, a zakończyli o 7.30. - Miejsce zostawiono straży miejskiej - przekazał Konopka.

- Straż miejska wygrodziła teren i nikogo nie wpuszcza w okolice dębu. Strażnicy mówią, że istnieje zagrożenie, że dąb się zawali. Jest tak mocno spalony, że nie można chodzić dookoła. Czekają na opinie dendrologów - relacjonuje przybyły na miejsce reporter Artur Węgrzynowicz.

"Drzewo jest mocno spalone, szczególnie u pnia" - czytamy na tvnwarszawa.pl. - Strażnik miejski powiedział też, że strażacy musieli wyciągnąć fragmenty drzewa z wnętrza, z pnia, żeby je ugasić. To tylko pokazuje, jak mocno drzewo jest uszkodzone - zauważa reporter portali.

- Specjaliści z Biura Ochrony Środowiska badają pomnik przyrody. Po oględzinach, zapadną decyzje, co dalej - przekazała z kolei Dominika Wiśniewska z wydziału prasowego ratusza.