O kandydaturze Leszczyny - wieloletniej posłanki PO i byłej wiceminister finansów - na szefa klubu KO, mówił w poniedziałek w mediach wiceszef PO Tomasz Siemoniak.
- - powiedziała Leszczyna, pytana przez PAP, czy zamierza kandydować na szefa klubu KO. - - dodała.
Posłanka zwróciła uwagę, że decyzję w sprawie przewodniczącego klubu będą podejmować parlamentarzyści KO podczas spotkania w najbliższy czwartek. Według niej decyzja ta musi uwzględniać różnorodność klubu. Czyli fakt, że posłów PO jest co prawda najwięcej, ale są także posłowie Nowoczesnej, Inicjatywy Polska i Zielonych, a także grupa posłów bezpartyjnych, często reprezentujących prawe skrzydło. Dlatego, podkreśliła Leszczyna, "na czele klubu musi stanąć osoba z wielkim autorytetem".
- - podkreśliła posłanka KO. - - dodała.
Zdaniem Leszczyny, Kidawa-Błońska powinna być też kandydatem PO na prezydenta. - - zaznaczyła posłanka. Sama Kidawa-Błońska mówiła kilka dni temu, że nie chce kandydować na szefa klubu.
Posłanka pokreśliła, że szefem klubu nie będzie chciał zostać szef partii Grzegorz Schetyna. - - zauważyła Leszczyna.
Jej zdaniem Platforma Schetynie wiele zawdzięcza, przede wszystkim stworzenie Koalicji Obywatelskiej a wcześniej Koalicji Europejskiej, dzięki czemu opozycja "stawiła czoło znajdującemu się na fali PiS". Leszczyna podkreśliła, że jest ostatnią osobą, która powie, że Schetyna powinien odejść. - - zaznaczyła.
- - dodała Leszczyna.
Siemoniak pytany w poniedziałek w TVN24, czy politycy PO po rozmowie Tuska z przewodniczącym Platformy Grzegorzem Schetyną maja wrażenie, że b.premier jest gotowy na start, odparł, że "kto zna dobrze język Donalda Tuska, wyczytał, co ma na myśli".
- – powiedział Siemoniak.
Zaznaczył, że Tusk zasugerował, by opozycja najpierw oceniła sytuację i poszukała kandydata, "który ma największe szanse wygrać, który najmniej mobilizuje elektorat negatywny i najbardziej mobilizuje zwolenników opozycji". - – dodał Siemoniak.
Wiceszef PO za oczywiste uznał, że cała opozycja poprze w drugiej turze poprze kandydata, który będzie miał największe szanse. Według Siemoniaka kandydat powinien zostać wskazany do grudnia, żeby po nowym roku poświęcić się kampanii wyborczej.
Według wiceprzewodniczącego PO przypadający na początek grudnia koniec kadencji Tuska jako przewodniczącego Rady Europejskiej i zamiar wskazania kandydata do wyborów prezydenckich "to jest zbieg okoliczności". - - dodał.
Siemoniak zapewnił, że nie zamierza ubiegać się o stanowisko przewodniczącego klubu parlamentarnego w nowej kadencji Sejmu. - – powiedział.
- – podkreślił. Zaznaczył, że Grzegorz Schetyna nie kandyduje na szefa klubu, ponieważ "nie da się rządzić 160-, 170-osobowym klubem, jednocześnie będąc szefem partii".
Pytany o najlepsze kandydatury, Siemoniak powiedział: "Widzę wspaniałe posłanki, Izabelę Leszczynę na przykład". Zastrzegł, że nie wie, "czy ona w ogóle o czymś takim myśli". Dodał, że gdyby jedna Leszczyna kandydowała na szefową klubu, oddałby na nią głos.