Gdyby nie policjanci, niespełna 1,5-roczna dziewczynka umarłaby z głodu. Mundurowi znaleźli ją w jednym z toruńskich mieszkań. Była brudna, zaniedbana i mocno wycieńczona. Zawieźli ją do szpitala. Teraz szukają jej 21-letniej matki.
"Dziewczynka pozostanie u nas przez kilka dni. Jest już w dobrym stanie, dostała kroplówkę" - opowiada w TVN24 Grażyna Zadrozińska z toruńskiego szpitala.
Nie wiadomo, co stało się z matką. Policjantów wezwali zaniepokojeni płaczem dziecka sąsiedzi. Dziewczynka była sama - brudna, zaniedbana i niedożywiona. Nie wiadomo, jak długo pozostawała bez opieki.
21-letnia matka, gdy znajdą ją policjanci, najpewniej dostanie zarzut narażenia dziecka na utratę zdrowia lub życia. Grozi za to pięć lat więzienia. Niewykluczone też, że sąd pozbawi ją praw rodzicielskich.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane