Dziennik Gazeta Prawana logo

Po wypadku autokaru autostrada A4 już przejezdna

25 listopada 2007, 09:46
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wiozący 29 osób autokar zjechał z autostrady A4 i wpadł do rowu. Jedna osoba zginęła, 28 jest rannych
Wiozący 29 osób autokar zjechał z autostrady A4 i wpadł do rowu. Jedna osoba zginęła, 28 jest rannych/Inne
Strażakom udało się już wyciągnąć z rowu autokar, który rano na autostradzie A4 zjechał do rowu i dachował. Nie żyje 22-letnia dziewczyna, kilkanaście osób jest poważnie rannych. Kierowca, który wracał z Niemiec, mógł ze zmęczenia zasnąć za kierownicą - przypuszcza policja.

Rejsowym autokarem z tanecznych zawodów w Berlinie wracało 29 pasażerów i kierowca. Przed godziną 9:00 rano autobus nagle zjechał z autostrady. Warunki na drodze były w tym czasie dobre - jezdnia była czarna, nie padał ani deszcz, ani śnieg. Możliwe więc, że zmęczony jazdą kierowca przysnął, jednak nie jest to jeszcze wersja oficjalna.

Policja ma już tachograf, czyli urządzenie, które rejestruje między innymi, jak długo jedzie kierowca i czy robi sobie przerwy na odpoczynek. Wiadomo już, że dwie godziny przed wypadkiem kierowca zrobił sobie 50-minutową przerwę. Nie wiadomo jednak, czy miał zmiennika.

Na pokładzie feralnego autobusu były dzieci i młodzież w wieku 13-20 lat. Autobus pochodził prawdopodobnie z okolic Rzeszowa. Działa specjalna infolinia, pod którą można uzyskać informacje o rannych. Bezpłatny numer telefonu to . Numer telefonu do świetlicy, gdzie przebywają zdrowe osoby, to , zaś do szpitala - .

W dwóch szpitalach, na oddziałach ortopedii i chirurgii, jest wciąż 15 osób. Stan rannych jest stabilny - uspokajają lekarze. Szpital opuściło już natomiast 12 lżej rannych osób. .

Po wypadku autostrada w kierunku Katowic była nieprzejezdna. Strażacy potrzebowali pięciu godzin na wyciągnięcie autokaru z rowu. Ruch na trasie wraca już do normy.

Wypadek autokaru na A4 to niestety nie ostatni dziś dramat na polskich drogach. Na trasie z Lublina do Białegostoku, w miejscowości Rzeczyca, czołowo zderzyły się dwa samochody osobowe. Nissan micra, w którym trwała nauka jazdy, prawdopodobnie wpadł w poślizg, zjechał na lewy pas i uderzył w fiata seicento. Na miejscu zginęła pasażerka fiata. Kierowca tego auta oraz cztery osoby z nissana są w szpitalu. Jedna z tych osób jest w stanie ciężkim.

Wcześniej w Łodzi, na skrzyżowaniu ulic Kopcińskiego i Narutowicza, wjechały w siebie fiat punto i ford escort. Autami podróżowało w sumie dziewięć osób. Wszystkie lekko ranne są w szpitalu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj