Wszystko przez szybkość. Kierowca wpadł w poślizg i wjechał w przystanek. Samochód uderzył pasażera, a potem w barierki. Na szczęście wieczorem przystanek był pusty, inaczej przez brawurę kierowcy opla mogliby zginąć ludzie.
Do szpitala, oprócz pieszego, trafili też kierowca i pasażer auta. Jednak ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Stołeczni policjanci ostrzegają kierowców przed śliskimi jezdniami. Bo wystarczy chwila nieuwagi i ogromna szybkość, by spowodować tragedię
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.