Do lasu koło wsi Woźniki w Wielkopolsce dwaj mężczyźni przyszli, by wycinać drzewa. Pod jednym z nich znaleźli foliową torbę. Gdy zajrzeli do środka, serce zamarło im w piersiach - wewnątrz było maleńkie ciało nagiego chłopca. Dziecko miało najwyżej trzy dni. Policja szuka matki chłopczyka.
Na razie nie wiadomo, czy chłopczyk żył, gdy przywieziono go do lasu. Jutro po południu ma to wyjaśnić sekcja zwłok. Po wstępnych oględzinach biegły stwierdził, że noworodek mógł przyjść na świat najwyżej 72 godziny przed śmiercią.
O wszystkim wiedzą już okoliczne szpitale i gabinety ginekologiczne. Być może matka dziecka, której prawdopodobnie nikt nie pomagał przy porodzie, będzie potrzebowała pomocy. Także sami mundurowi szukają już kobiety.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl