Państwo Wojnarowscy domagali się wysokiego odszkodowania oraz renty dla córki, która urodziła się z rzadką wadą genetyczną. Taką samą wadę ma jej starszy o dwa lata brat.

To powtórny proces w tej sprawie. W pierwszym postępowaniu sąd prawomocnie przyznał pani Wojnarowskiej 60 tys. zł zadośćuczynienia za naruszenie jej praw, jako pacjenta.

Tym razem zasądzono blisko 200 tys. złotych plus odsetki, rozkładając je na różne kwoty, niektóre przyznane obojgu małżonkom, niektóre tylko jednemu z nich. Największa kwota, to 108 tys. zł jako suma rat renty dla rodziców, liczona od daty urodzenia ich córki.

"Sąd uznał, żę rodzice mają prawo zdecydować o przyszłości swojego dziecka. To nas cieszy" - powiedziała Barbara Wojnarowska po ogłoszeniu wyroku.

Nie wykluczyła jednak odwołania od wyroku, ponieważ - jej zdaniem - zasądzona kwota jest zbyt niska. Koszty leczenia córki, której trzeba podawać m.in. bardzo drogi hormon wzrostu, jest bardzo kosztowna - roczna kuracja kosztuje około 80 tysięcy złotych, a dziewczynkę trzeba leczyć przez co najmniej 10 lat.