Jak poinformowała sierż. szt. Małgorzata Pychner z Komendy Powiatowej Policji w Garwolinie, w weekend miejscowi policjanci wspólnie z przedstawicielami Stowarzyszenia "Pogotowie dla Zwierząt" weszli na posesję w gm. Sobolew, gdzie w fatalnych warunkach przetrzymywanych było 37 psów.
– powiedział Grzegorz Bielawski z "Pogotowia dla Zwierząt".
Psy znajdowały się zarówno w pomieszczeniach gospodarczych, jak i w budynku mieszkalnym, gdzie trzymano je w starym tapczanie, na półkach w szafie. Znaleziono też zwłoki kilku czworonogów.
– powiedział przedstawiciel "Pogotowia dla Zwierząt".
68-letnia właścicielka mieszkała w drugiej części domu, w czystym, zadbanym pokoju. Kobieta zapewniała, że bardzo kocha swoje psy i nikomu ich nie odda.
– przyznał Bielawski. – zaznaczył.
Wszystkie zwierzęta zostały przewiezione do kliniki weterynaryjnej w Warszawie. Przechodzą badania, dostały kroplówki. – ocenił przedstawiciel "Pogotowia dla Zwierząt".
Zdaniem Bielawskiego, o tym, że w gospodarstwie w gm. Sobolew psy przechowywane są w skandalicznym warunkach, wiedzieli od dawna okoliczni mieszkańcy, którzy bezskutecznie interweniowali w tej sprawie w urzędzie gminy i u służb weterynaryjnych. O potrzebie pilnej interwencji poinformowała "Pogotowie dla Zwierząt" posłanka KO Katarzyna Piekarska, przewodnicząca Parlamentarnego Zespołu Przyjaciół Zwierząt.
Stowarzyszenie "Pogotowie dla Zwierząt" rocznie odbiera ok. 2 tys. zwierząt. Mogą być ratowane dzięki środkom finansowym przekazanym przez ludzi dobrej woli.
68-letniej właścicielce psów za znęcanie się nad zwierzętami, trzymanie ich w niewłaściwych warunkach, w stanie rażącego zaniedbania oraz niezapewnienia im niezbędnej opieki lekarsko-weterynaryjnej może grozić do 5 lat pozbawienia wolności. Kobieta ma być w najbliższym czasie przesłuchana przez policjantów.