Dziennik Gazeta Prawana logo

Katastrofa śmigłowca koło Pszczyny. Przesłuchano ranną kobietę

26 lutego 2021, 14:15
[aktualizacja 24 lutego 2021, 13:30]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Miejsce wypadku prywatnego śmigłowca
<p>Miejsce wypadku prywatnego śmigłowca w pobliżu rzeki Dokawy PAP/Andrzej Grygiel</p>/PAP
Kobieta ranna we wtorkowej katastrofie helikoptera w pszczyńskich lasach została już przesłuchana – poinformował w piątek PAP prokurator rejonowy w Pszczynie Leonard Synowiec.

W wypadku zginęły dwie osoby – przedsiębiorca i milioner Karol Kania oraz pilot, a dwie zostały ranne.

Przesłuchanie kobiety

- – powiedział PAP prok. Synowiec. Tłumacząc to dobrem śledztwa odmówił informacji na temat treści zeznań zarówno kobiety, jak i przesłuchanego wcześniej mężczyzny. Oboje bezpośrednio po katastrofie trafili do szpitali w Bielsku i Katowicach ze złamaniami i licznymi stłuczeniami.

Sekcja zwłok

Przeprowadzona w czwartek sekcja zwłok ofiar wykazała, że przyczyną ich śmierci były obrażenia wielonarządowe, obejmujące zwłaszcza rejon klatki piersiowej. Podczas sekcji pobrano od pilota próbki płynów ustrojowych w celu zweryfikowania, czy nie był pod wpływem alkoholu lub innych środków odurzających. - – zaznaczył prok. Synowiec.

Po przeprowadzeniu sekcji zwłok prokuratura wydała rodzinom zgodę na pochówek bliskich. Pogrzeb Karola Kani ma się odbyć w sobotę w Piasku.

Co z czarną skrzynką?

Wrak helikoptera został przetransportowany na policyjny parking i zabezpieczony na wypadek konieczności dalszych badań. Bezpośrednio po zdarzeniu śledczy i przedstawiciel Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych dokonali drobiazgowych oględzin miejsca katastrofy, zabezpieczono ślady i tzw. czarną skrzynkę, rejestrującą przebieg lotu. - – powiedział PAP prok. Synowiec.

Prywatny śmigłowiec rozbił się we wtorek w nocy w pszczyńskich lasach, spadając na zalesiony i podmokły, trudno dostępny teren. Karol Kania i pilot – pracownik jego spółki - zginęli na miejscu. Dwoje rannych zdołało się wydostać z wraku. Kobietę przewieziono do Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej, a mężczyznę do Górnośląskiego Centrum Medycznego w Katowicach-Ochojcu. Stan tych osób nie budzi niepokoju o ich życie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj