Zdenerwowali mnie, bo hałasowali - tak tłumaczył się policji mężczyzna z Pleszewa w Wielkopolsce, który wybrał się do mieszkania sąsiadów z siekierą. Wszedł do niego i zaczął uderzać na oślep. Ciężko ranił dwie kobiety i dziecko. Tylko cud i refleks sąsiadów sprawił, że nie doszło do większej tragedii.
Mężczyzna wykorzystał moment, kiedy . Wtedy wdarł się do środka uzbrojony w siekierę.
Na szczęście w porę zareagowała sąsiadka kobiety i jej syn. To oni powstrzymali szaleńca. 31-letni mężczyzna był tak rozwścieczony, że gotów był zabić.
>>> Siekierą zarąbał sąsiadowi laptopa
Mężczyzna usłyszał już zarzut usiłowania zabójstwa trzech osób. Prokurator chce zamknąć go teraz w areszcie. Szaleniec tłumaczył, że zdenerwował go hałas dochodzący z mieszkania ofiar.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|