Jak czytamy w komunikacie Mazowieckiej Krajowej Administracji Skarbowej, odkrycia dokonała Służba Celno-Skarbowa z Oddziału Celnego I Pocztowego w Warszawie.
Podczas rutynowej kontroli przesyłek, w jednej z nich funkcjonariusze znaleźli prawie kilogram substancji odurzającej o bardzo wysokim stężeniu.
Torebki foliowe ukryte w okładkach płyt
W paczce nadanej w Stanach Zjednoczonych - zgodnie z deklaracją - miały znaleźć się płyty winylowe. Okazało się jednak, że zamiast nośników muzyki w okładkach ukryte były dwie torebki foliowe. W nich zamknięta była biało-brązowa, półpłynna substancja, częściowo skrystalizowana.
Badania substancji wykazały obecność związku delta-9-tetrahydrokannabinolu, czyli tak zwanego THC o bardzo wysokim stężeniu (64 procent). Służby poinformowały, że z zatrzymanego narkotyku można byłoby przygotować ponad osiem tysięcy porcji dilerskich. Ich wartość oszacowano na około 800 tysięcy złotych.
"Meloman" z Warszawy tymczasowo aresztowany
Mazowiecka KAS zaznaczyła, że odbiorcą przesyłki był 19-letni mieszkaniec Warszawy.
Został tymczasowo aresztowany na okres dwóch miesięcy. Jego sprawę prowadzi Prokuratura Rejonowa Warszawa Ursynów.
Redaktorka portalu Dziennik.pl. Kilka lat spędziła w tvn24.pl, wcześniej współpracowała między innymi z Newsweekiem i Galą. Kocha koty, fantastykę i - jak na rodowitą Wielkopolankę przystało - pyry w każdej postaci. W wolnych chwilach spaceruje po lesie, zaczytuje się w mitologii słowiańskiej i rozpieszcza swoje dwie kocie podopieczne - Chrupkę i Melisę.