Dziennik Gazeta Prawana logo

Śmierć pilota F-16. Odnaleziono czarną skrzynkę, prokuratura wszczęła śledztwo

29 sierpnia 2025, 15:04
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Miejsce katastrofy F-16 na terenie  na terenie 42. Bazy Lotnictwa Szkolnego w Radomiu
Miejsce katastrofy F-16 na terenie na terenie 42. Bazy Lotnictwa Szkolnego w Radomiu/PAP
Wszczęto formalnie śledztwo prowadzone w kierunku spowodowania katastrofy w ruchu lotniczym skutkującej śmiercią pilota - poinformował w Radomiu rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba. Odnaleziono też czarną skrzynkę F-16, który pilotował mjr Maciej "Slab" Krakowian. Pilot nie przeżył katastrofy samolotu.

W czwartek katastrofie samolotu F-16, do którego doszło w trakcie przygotowań do pokazu lotniczego Air Show w Radomiu, zginął pilot major Maciej "Slab" Krakowian. To był jeden z najbardziej doświadczonych i utytułowanych pilotów w Siłach Powietrznych RP. Lider F-16 Tiger Demo Team Poland.

Odnaleziono ciało pilota i czarną skrzynkę

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba powiedział, że śledczy prowadzą intensywne czynności na terenie lotniska w Radomiu po katastrofie F-16. Jak dodał, odnaleziono rejestrator lotu i zabezpieczono ciało pilota, które przewieziono do Zakładu Medycyny Sądowej w Warszawie. "W tej sprawie na tym etapie możemy stwierdzić, że została odnaleziona tzw. czarna skrzynka, czyli rejestrator lotu. Został on zabezpieczony przez przedstawicieli Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego. W najbliższym czasie zamierzamy przeprowadzić specjalistyczne badania z udziałem prokuratora z Warszawy. Nie wiemy jeszcze gdzie odbędą się te badania, najprawdopodobniej poza granicami Rzeczypospolitej" - powiedział prok. Piotr Antoni Skiba.

Czarna skrzynka szybko wstępnie przebadana

Rzecznik poinformował, że do tej pory przeprowadzono wstępne oględziny zwłok pilota, zgromadzono dokumentację dotyczącą samolotu, m.in. książkę serwisową pojazdu oraz próbki różnych materiałów, w tym próbki paliwa. Pytany, jak długo może trwać badanie czarnej skrzynki, ocenił, że wstępne badania powinny zostać przeprowadzone jak najszybciej. Dodał, że na raport końcowy Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego będzie trzeba czekać "na pewno wiele miesięcy".

Pierwsze przesłuchania w sprawie katastrofy F-16 w Radomiu

Jak dodał prokurator , w sprawie zostali przesłuchani pierwsi świadkowie, m.in. pracownicy obsługi naziemnej i główny technik samolotu. Prokurator powiedział, że czynności na terenie bazy lotniczej w Radomiu będą prowadzone „na pewno przez kilka dni” i że chodzi o obszar 20 hektarów. "Samolot uderzając w ziemię dwukrotnie w kształcie elipsy przekroczył pas startowy na przestrzeni długości około 700 do 1000 metrów i szerokości około 200 metrów. Te szczątki znajdują się w różnych miejscach" - powiedział.

Wszczęto śledztwo ws. spowodowania katastrofy

"W piątek zostało wszczęte formalnie śledztwo prowadzone w kierunku spowodowania katastrofy w ruchu lotniczym skutkującej śmiercią pilota" - powiedział w piątek w Radomiu rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba. Dodał, że sprawę prowadzi 14 wojskowych prokuratorów z Warszawy i Lublina. Prokurator podkreślił, że przy katastrofach lotniczych badane są trzy kwestie: wątek techniczny, a więc to, czy samolot był sprawny; czynnik ludzki, czyli kwestie związane ze zdrowiem, predyspozycjami i manewrami wykonywanymi przez pilota oraz kwestia logistyczno-techniczno-serwisowa. "Podyktowane jest to bardzo dużym areałem - około 20 hektarów, który musi być zoględzinowany" - wyjaśnił.

Dwa inne śledztwa ws. wydarzeń w Radomiu

Podczas piątkowej konferencji prasowej w Radomiu prok. Skiba pytany był m.in. o ustalenia Polsat News, że na lotnisku w Radomiu doszło do dwóch niebezpiecznych incydentów - samolot transportowy „Bryza” miał zostać uszkodzony podczas lądowania, a „Orlik” lądować bez podwozia. Rzecznik prokuratury potwierdził, że prowadzone są dwa postępowania w wydziale wojskowym Prokuratury Okręgowej w Warszawie. "Postępowania są w toku i są prowadzone w sprawie. Na tym etapie nie wiążemy ich z tą tragedią, do której doszło w czwartek" - podkreślił.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj