Nazwisko opearcyjne "Małecki" figurowało z tytułem mecenasa sztuki na przytwierdzonej do fotela tabliczce - podaje portal onet.pl. Żeby zostać mecenasem sztuki trzeba było zakupić bilety w cenie 1000 złotych na specjalny koncert.
i jego kolega z CBA. Obaj agenci podobno świetnie bawili się później na bankiecie zorganizowanym po koncercie
wśród znanych artystów. Prezes "Studia Buffo", opowiada, że agent Tomasz próbował później wprosić się do jego domu.
- komentuje Stokłosa i podkreśla, że wszystko było próbą inwigilacji jego osoby przez CBA.
>>>Agent Tomek zostaje w CBA
Stokłosa deklaruje także, że jest gotów zwrócić 2 tysiące złotych, które agenci zapłacili za bilety.
>>>Pazura nie poszła do łóżka z agentem Tomkiem
w związku z podejrzeniem o korupcję w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego. Agent "Tomasz Małecki" z kolei brał udział w rozpracowywaniu posłanki PO Był także główną postacią w nieudanej akcji CBA, która miała udowodnić, że mają lewe źródła dochodów.