"Greckie kłamstwa"
Kłamaliśmy przez ostatnie półtora roku. Kłamaliśmy rano i wieczorem. Nie mieliśmy wyboru, ponieważ spieprzyliśmy gospodarkę, i to nie tylko trochę, ale bardzo – te słowa węgierskiego premiera Ferenca Gyurcsánya przed czterema laty doprowadziły do wrzenia w tym kraju. Wczoraj po raz kolejny zawrzała Grecja.
- Wielkie greckie oszczędności
- Niemcy do Greków: Sprzedajcie nam wyspy!
- "Grecka tragedia"
- "Obietnice bez rozwiązań"
- Bruksela do Greków: Oszczędzajcie!
- Grecja zagraża czemuś więcej niż euro
- Jak Grecja oszukiwała Unię
- Ratowanie Grecji pochłonie miliardy
- Grecy już wiedzą, jak uniknąć bankructwa
- Wielka Brytania będzie nową Grecją?
- Unia chce odebrać władzę rządom
- Grecy pobili się z policją o plany rządu
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Owszem, Grecy, zwłaszcza pracownicy sektora publicznego, bronili przede wszystkim swoich rozbuchanych przywilejów socjalnych. Jednak teraz wychodzi na jaw, że Grecja była krajem pogrążonym w kłamstwie. Nie dotyczyło ono wyłącznie Unii, Europejskiego Banku Centralnego czy Eurostatu.
Rządzący wmawiali Grekom, że państwo stać na kolejne sypanie publicznymi pieniędzmi. Opłakane efekty kilkunastoletniego wręcz kłamstwa widać dopiero dzisiaj. Nie ma co się łudzić – reakcje na próby ratowania finansów mogą być podobne w innych krajach południowej Europy przeżywających kłopoty takie jak Grecja. I tam też można mieć wątpliwości, czy politycy nie wodzili ludzi za nos. Skutek?
Oprócz kryzysu finansów niebezpieczeństwo olbrzymiego wybuchu społecznego niezadowolenia na pokaźnej połaci naszego kontynentu. Obym był złym prorokiem, ale prawdziwy, głęboki kryzys strefy euro może być jeszcze przed nami.



























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!