Monika Olejnik zapytała w programie "Kropka nad i", skąd pomysł, aby w czasie publicznego wystąpienia, w Kijowie, na szczycie Yalta European Strategy (YES) zaśpiewać hymn Związku Radzieckiego. Aleksander Kwaśniewski wyjaśnił, że chciał w ten sposób przedstawić, jak należy rozumieć Rosję.

Widzi pani, ja w Unii Europejskiej często spotykam się z argumentacją elastyczną do argumentów rosyjskich - zaczął były prezydent. - Że Rosjanie mogą tak postępować, jak postępują, łamać ustalenia poczynione z NATO, że Ukraina jest sztucznym państwem i że o co tak naprawdę nam chodzi, że przecież sankcje uderzają w nas - wyliczał Kwaśniewski. - To cały zestaw propagandy rosyjskiej. Dlatego użyłem pewnej historyjki - dodał.

Pieśń ta była oficjalnym hymnem Związku Radzieckiego od 1944 roku. Wcześniej była nią "Międzynarodówka" - tłumaczył były prezydent w TVN24. - Słowa do muzyki Aleksandrowa napisał wówczas młody Siergiej Michałkow, notabene ojciec Nikity Michałkowa, wybitnego rosyjskiego reżysera. Historia się zmieniała, do władzy przyszedł Chruszczow, nastąpiła destalinizacja. W 1977 roku Breżniew zażądał napisania nowych słów i znów napisał je Michałkow - mówił Kwaśniewski. - Potem upadł ZSRR i po pewnym czasie Władimir Putin przywrócił muzykę Aleksandrowa jako hymn Rosji i rozpisał konkurs na nowe słowa. Kto go wygrał? Sędziwy już Siergiej Michałkow - zauważył gość programu Moniki Olejnik.

Puenta jest taka - podkreślił Kwaśniewski. - Jeżeli chcemy zrozumieć Rosję, musimy zrozumieć jedną rzecz. Oni zmieniają słowa, ale nie zmienią muzyki.

Dlatego - jak zaznaczył - zaśpiewał hymn ZSRR, aby dać wyraźny przykład, na czym polega ciągłość polityki rosyjskiej. - To jest moja odpowiedź na zmasowaną propagandę rosyjską, jaka dociera do Unii Europejskiej. To prawda o wielkim kraju i o tym, co ma w swoim DNA - stwierdził były prezydent.

ZOBACZ, JAK ALEKSANDER KWAŚNIEWSKI ŚPIEWA W KIJOWIE HYMN ZSRR: