Urzędnicy wyspowiadają się z rozmów przez służbowe telefony

Pełnomocnik rządu ds. walki z korupcją Julia Pitera skontroluje rachunki telefoniczne wszystkich urzędników Fot. fot. Michal Rozbicki / Inne
Urzędnicy wszystkich ministerstw będą musieli się wyspowiadać, gdzie dzwonią z telefonów służbowych. Ich rachunki chce skontrolować pełnomocnik rządu do walki z korupcją Julia Pitera, oburzona rachunkami byłego wiceministra spraw wewnętrznych Zbigniewa Piętaka. Jak doniósł DZIENNIK, przez ostatni rok Piętak wydzwonił ze służbowej komórki za prawie 80 tys. zł.
- "Lekko pobladł" na widok rachunku na 80 tysięcy złotych
- Julii Pitery wytrwały marsz ku sławie
- Minister zniknął ze służbowym laptopem
- Minister z PiS przepijał miesięcznie 800 złotych
- Po co minister zamówił żel pod prysznic?
- Czy PiS trwonił w knajpach pieniądze podatników ?
- Gronkiewicz-Waltz doniesie na Kaczyńskiego
- Wiceminister z PiS wydzwonił 80 tysięcy złotych
- Minister wyleciał, bo szastał służbową kartą
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Ta sprawa, podobnie jak sprawa płacenia służbowymi kartami, jest dowodem na to, że nie ma żadnych regulacji, które ograniczyłyby te przywileje administracji publicznej" - mówi Julia Pitera. Zapewnia, że rząd będzie pracował nad przepisami, które ukrócą zjawisko wykorzystywania służbowych kart czy telefonów do celów prywatnych.
Najpierw jednak Pitera chce wiedzieć, czy poza byłym wiceministrem spraw wewnętrznych i administracji, także inni urzędnicy dopuścili się jakichś nadużyć. "Nie wykluczam, że zwrócę się do poszczególnych ministerstw, by sprawdziły, czy nie dochodzi,lub nie dochodziło do nadużyc wśród byłych i obecnych pracowników" - mówi Pitera.
Wszystko dlatego, że DZIENNIK doniósł o rachunkach byłego ministra Zbigniewa Piętaka. Za jego komórkę służbową trzeba było zapłacić 80 tys. zł. Piętak wyjaśniał, że koszty jego prywatnych rozmów sięgnęły "tylko" 14,3 tys. zł i pieniądze już oddał - 22 listopada.
Ale to nie wszystkie nadużycia urzędników. Wcześniej "Newsweek" podał, że służbową kartą kredytową za prywatne zakupy płacił sekretarz stanu w Urzędzie Komisji Integracji Europejskiej Tomasz Nowakowski. Wydał ponad 10 tys. zł w perfumeriach czy sklepach z biżuterią. "Nowakowski stracił właśnie z tego powodu stanowisko" - podaje "Newsweek".
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!