Dziennik Gazeta Prawana logo

Sikorski walczy o gaz dla Polski i Niemiec

17 czerwca 2009, 18:36
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sikorski walczy o gaz dla Polski i Niemiec
Inne
Kiedy Rosja zakręci gazowe kurki Kijowowi, paliwo nie popłynie do... Warszawy i Berlina. "Chcemy pomóc Ukrainie w przezwyciężeniu kryzysu i w zbliżeniu z Europą. Ale to oni muszą zdecydować, czy tego chcą" - mówił Radosław Sikorski, po spotkaniu z Julią Tymoszenko i Wiktorem Juszczenką.

Sikorski poleciał na Ukrainę, bo do wspólnej podróży zaprosił go szef niemieckiej dyplomacji Frank-Walter Steinmeier. Czego boją się Niemcy? Dlatego, w uzgodnieniu z Polską przygotowali dla ukraińskich przywódców jasną ofertę. Chodzi przede wszystkim o uruchomienie drugiej połowy z obiecanych przez MFW 16 mld dol. Ukraina mogłaby tymi pieniądzmi zapłacić za import gazu. Druga propozycja dla Kijowa to podpisanie jeszcze w tym roku układu stowarzyszeniowego z Ukrainą. Jego częścią byłaby unijno-ukraińska umowa o wolnym handlu.

>>>Kijów nie ma za co kupić rosyjskiego gazu

Jest jednak jeden warunek. i zaczną wprowadzać reformy gospodarcze.

Czy obu ministrom udało się przekonać Kijów? "Jak mówi stare polskie porzekadło: jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz. Możemy tylko radzić, ale o wszystkim zdecydują Ukraińcy" - mówił bez przekonania po spotkaniach z ukraińskimi przywódcami Sikorski.

W czasach pokoju to jest sytuacja bezprecedensowa. Może dobrym pomysłem byłoby w tej sytuacji zacząć współpracę?" - sugerował szef niemieckiej dyplomacji.

Ale Ukraińcy najwyraźniej nie chcą o tym słyszeć. Na złość swoim politycznym rywalom prezydent i to informując ich o tym, gdy już jechali z lotniska. Dlaczego? W ten sposób mniej czasu pozostało na rozmowy z premier Julią Tymoszenko i liderem opozycji Wiktorem Janukowyczem. Zdezorientowani ministrowie musieli zdać się na zaimprowizowany turystyczny program i zwiedzać Ławrę Peczerską.

Ale i pod pod koniec dnia obaj szefowie dyplomacji nie mieli pojęcia, jak w nadchodzących miesiącach będzie rozwijała się sytuacja polityczna na Ukrainie. - zastanawiał się Sikorski.

Żeby zachęcić Kijów do działania, szef polskiej dyplomacji ogłosił, że od 1 lipca wejdzie w życie umowa o liberalizacji małego ruchu granicznego. Dzięki niej Ukraińcy, którzy mieszkają nie dalej niż 30 km od granicy Polski, będą mogli bez wiz przyjeżdżać do naszego kraju. Jeszcze w tym roku zostaną także otwarte dwa nowe konsulaty: w Winnicy i Sewastopolu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj