Dziennik Gazeta Prawana logo

Komorowski ostro skrytykował Czechy i Słowację. "Wyszły przed szereg"

24 kwietnia 2014, 21:00
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Prezydent Bronisław Komorowski
Komorowski krytykuje: Czechy i Słowacja wyszły przed szereg/PAP
Prezydent Bronisław Komorowski uważa, że Unia Europejska w sprawie sankcji wobec Rosji, powinna mówić jednym głosem. Krytycznie odniósł się do stanowiska Słowacji i Czech.

W czasie spotkania poświęconego piątej rocznicy Partnerstwa Wschodniego, które odbywa się w Pradze, mówił, że Polska konsekwentnie przestrzega zasady, by stać w tym samym szeregu co pozostałe unijne państwa. , podkreślił w rozmowie z dziennikarzami prezydent.

Krytycznie odniósł się do stanowiska Słowacji i Czech, które są sceptyczne wobec nakładania rozległych sankcji na Rosję. Zdaniem prezydenta, błędem jest to, że państwa te prowadzą dyskusję publicznie w sytuacji, gdy Unia Europejska powinna prezentować jednolite stanowisko.

O nakładaniu na Rosję sankcji rozmawiali w Skalicy premierzy Czech i Słowacji. Wspólne stanowisko przedstawili po posiedzeniu rządów obu państw. Premierzy Bohuslav Sobotka i Robert Fico byli zgodni w opinii, że jakiekolwiek rozszerzanie sankcji doprowadzi do zahamowania wzrostu gospodarczego w Europie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj