Minister wyleciał, bo szastał służbową kartą
Szef Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej stracił stanowisko. Wszystko przez aferę, którą opisał "Newsweek". Minister ze drogie zakupy w perfumeriach i obiady w restauracjach płacił służbową kartą kredytową.
- Minister zapłacił za dorsza służbową kartą
- Urzędnicy Tuska najwięcej wydają na hotele
- Po co minister zamówił żel pod prysznic?
- Minister żyje ze służbowej karty
- Urzędnicy wyspowiadają się z rozmów przez służbowe telefony
- Gronkiewicz-Waltz doniesie na Kaczyńskiego
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W kilkanaście miesięcy Tomasz Nowakowski wydał ponad 4 tysiące złotych w luksusowych perfumeriach, 6 tysięcy złotych w salonach EMPiK, a następne kilkanaście - w restauracjach. Co ciekawe, restauracje odwiedzał w weekendy, poza godzinami urzędowania - zauważa "Newsweek".
Jak dowiedział się tygodnik, po tej publikacji minister Nowakowski stracił wszystkie rządowe posady: szefa Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej, wiceprzewodniczącego Komitetu Europejskiego Rady Ministrów oraz sekretarza komitetu Integracji Europejskiej.
Donald Tusk zarządził też kontrolę wydatków ze służbowych kart kredytowych w Kancelarii oraz we wszystkich resortach - podaje "Newsweek".





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!