Zmarł chłopak, który poruszył Hollywood
Lorenzo cierpiał na rzadką chorobę o nazwie ALD, która - według lekarzy - miała go zabić w ciągu dwóch lat. Ale jego rodzice - państwo Odone - nie chcieli się z tym pogodzić. Choć nie byli lekarzami, wymyślili lekarstwo, które wydłużyło synowi życie o ponad 20 lat. Historia tej amerykańskiej rodziny tak zachwyciła filmowców, że w 1992 roku nakręcili o niej filmowy hit "Olej Lorenza".
- Anna Dymna: Chcę widzieć dobro
- Ojciec chorego Jasia jest Polakiem
- Skarżą państwo, bo leki zaraziły ich żółtaczką
- Susan Sarandon szuka swoich korzeni
- Alarm! Nadciąga nieuleczalna gruźlica!
- Powstrzymają toksynę powodującą Alzheimera?
- Nick Nolte: Nie oglądam swoich filmów
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Państwo Odone odważnie stawili czoła wielu przeciwnościom losu. Lekarze nie chcieli im pomagać w eksperymentach, więc sami musieli dokształcać się z biochemii i medycyny. Robili to w
wolnych chwilach, bo chory na ALD Lorenzo wymagał opieki - najpierw miał napady padaczki, a później kłopoty z poruszaniem się i mową.
Gdy jego mózg praktycznie już nie pracował i gdy wszyscy stracili już nadzieję, Odone zaczęli podawać synowi specjalny olej, który - jak się okazało - był medyczną rewolucją. Dzięki
substancji złożonej z kwasów oleinowego i erukowego, stan Lorenzo znacznie się poprawił.
W całej tej historii było tyle dramaturgii, że filmowcy postanowili nakręcić film o sile wiary, nadziei i miłości. Główne role w filmie "Olej Lorenza" zagrali Susan
Sarandon i Nick Nolte. W 1996 roku Phil Collins zadedykował Lorenzo swoją piosenkę. W pisaniu tekstu piosenki brał udział jej bohater, który słowa aprobował ruchem brwi.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!