Koreański dyktator nie żyje od pięciu lat?
To, iż północnokoreański przywódca lubi grać w kotka i myszkę z resztą świata, wiadomo od dawna. Czyżby jednak Kim Dzong Il robił to nawet zza grobu? Japoński ekspert od spraw Korei Północnej twierdzi, że dyktator zmarł na cukrzycę jesienią 2003 r., a od tego czasu jego rolę pełni sobowtór - pisze DZIENNIK.
- 115 lat przewodniczącego Mao
- Korea Północna wystrzeliła rakiety
- Dyktator straszy atomowymi rakietami
- Komunistyczna Korea znowu straszy USA
- Koreański dyktator udowadnia, że żyje
- Koreańczycy boją się zjednoczenia
- Masowe protesty głodzonych przez reżim
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jeśli te rewelacje są prawdziwe, oznaczałoby to, że ofiarami tej mistyfikacji padli nawet czołowi światowi przywódcy - z prezydentami Rosji, Chin i Korei Południowej na czele - którzy
negocjowali z… dublerem.
Ale Toshimitsu Shigemura, naukowiec z prestiżowego Waseda University i autor bestsellerowej w Japonii książki "Prawdziwy charakter Kim Dzong Ila" ma na poparcie swej tezy kilka
dowodów. Na podstawie analizy nagrania przekonuje, że głos z przemówienia wygłoszonego po spotkaniu z japońskim premierem Junichiro Koizumim w 2004 r. zupełnie nie przypomina oryginalnego
Kima. Co więcej, wiosną 2006 r. amerykańskim satelitom szpiegowskim udało się sfotografować północnokoreańskiego przywódcę i okazało się, że jest on o 2,5 cm wyższy niż
dotychczas.
Zdaniem Shigemury na początku 2000 r. stan zdrowia Kim Dzong Ila pogorszył się na tyle, że musiał zacząć jeździć na wózku inwalidzkim. Równocześnie jednak rozpoczęła się stosunkowo
duża aktywność dyplomatyczna Phenianu. Dyktator - lub jego sobowtór - uczestniczył w historycznym szczycie z prezydentem Korei Południowej Kim Dae-jungiem, złożył wizytę w Chinach, spotkał
się z Władimirem Putinem i amerykańską sekretarz stanu Madeleine Albright.
Od jesieni 2003 r. - czyli domniemanej śmierci - Kim znacznie rzadziej pokazuje się w mediach, wiele spotkań z zagranicznymi politykami zostało odwołanych - co zdaniem Shigemury, świadczy, że
dwór Kima starał się ograniczyć publiczne wystąpienia sobowtóra.
Rewelacje japońskiego naukowca zbiegły się z informacjami, które podały w sobotę południowokoreańskie media. Twierdzą one, że stan zdrowia 65-letniego Kim Dzong Ila bardzo się pogorszył w
ostatnich tygodniach. Dowodem na to ma być przybycie do Phenianu pięciu wybitnych chińskich lekarzy.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!