Tajemnicze znalezisko w Zamku Królewskim
Licząca sobie przeszło 1800 lat pokrywa rzymskiego sarkofagu przeleżała kilkadziesiąt lat przysypana ziemią w ogrodzie Zamku Królewskiego w Warszawie. Nie wiadomo jak tu trafiła, bo ślad po niej zaginął przed laty.
- Warszawa reklamuje się w CNN
- Co wylazło z murów warszawskiej Starówki?
- Wyłowili z Bałtyku kawałek bombowca
- Braniccy żądają zwrotu pałacu w Wilanowie
- Kliknij i zobacz dzieła zrabowane Polsce
- Rząd pozwoli wywozić z Polski zabytki
- Warszawę reklamują... manekiny
- 52 lata polskiej syrenki
- Robotnicy odnaleźli list więźniów Auschwitz
- Prekolumbijskie znaleziska na trasie budowy metra
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Pokrywę rzymskiego sarkofagu odnaleziono podczas prac porządkowych związanych z remontem Arkad Kubickiego, czyli części warszawskiego Zamku Królewskiego. Choć początkowo nie było wiadomo co to jest. Prawdziwe przeznaczenie zabytku ustalili dopiero niedawno archeolodzy z UW - dr Hubert Kowalski i Monika Muszyńska.
"Po raz pierwszy zobaczyłem ją kilka miesięcy temu w lapidarium mieszczącym się w pobliżu Arkad Kubickiego" - mówi dr Kowalski. "Gdy okazało się co to naprawdę jest, nasze zdziwienie było olbrzymie. Jest to bowiem jeden z najcenniejszych zabytków jakie znajduje się w polskich zbiorach. To jedyny tej klasy starożytny sarkofag z pokrywą jaki posiadamy. Na całym świecie jest ich zaledwie kilkadziesiąt sztuk.
Rzymski sarkofag dziecięcy wykonano go ok. roku 160-170, czyli w II wieku naszej ery. Kamieniarz wyrył na nim m.in. sceny z wyścigu czterech zaprzęgów konnych, z których jeden ulega wypadkowi, oraz moment zwycięstwa jednego z jeźdźców. Na pokrywie odnalezionej w zamkowym ogrodzie przedstawiona została z kolei scena początkowa - zaprzęganie koni do rydwanów.
Sarkofag do Polski trafił pod koniec XVIII w. Został zakupiony do kolekcji Heleny Radziwiłłowej. Pierwotnie znajdował się w parku Arkadia koło Łowicza. Sto lat później sarkofag przeniesiono do pałacu Radziwiłłów w Nieborowie, gdzie przechowywany był do wybuchu wojny. Jego późniejsze losy, a przede wszystkim to w jaki sposób jedna z jego części trafiła do ogrodu Zamku Królewskiego nie są do końca znane. Przypuszczalnie został on zrabowany przez Niemców z Nieborowa w 1942 r., a tuż po wojnie odnaleziony na Górnym Śląsku wraz z innymi skarbami przez prof. Lorentza. Sarkofag przywieziono wraz z innymi dziełami sztuki do Warszawy, gdzie trafił do muzeum. Jednak z niewiadomych powodów o przykrywającej go płycie zapomniano.
Odnaleziona po latach pokrywa trafi wkrótce do Muzeum Narodowego, gdzie od zakończenia wojny prezentowana jest reszta starożytnego grobowca.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!