Ksiądz-pedofil krzywdził, a kary nie dostał
Dwa lata molestował dojrzewającą nastolatkę, przez co ta omal nie popełniła samobójstwa. Katecheta ze Szczawnicy (Małopolska) zaczął ją deprawować pornografią i "złym dotykiem", gdy miała zaledwie 13 lat. Sąd orzekł, że Andrzej S. jest winny, ale do więzienia wsadzać go nie chce.
- Kościół: Nie głosuj na proaborcyjną partię!
- Księża mają cennik usług kościelnych?
- Łódzka "uczta dla pedofilów" bez śledztwa
- Wpadło 31 pedofilów z całej Polski
- "Tym, co było na tacy można się podcierać"
- Pedofil molestował najmłodsze kolonistki
- Pedofil po wyroku... opiekuje się dziećmi
- Miś pedofil grasuje na Naszej-klasie
- Wyłapali polskich pedofilów dzięki Niemcom
- "Polski ksiądz" to dla Hiszpanów fanatyk
- Ksiądz chce zniszczyć zabytkowy kościół?
- Wpadł tajemniczy pedofil sprzed lat?
- Pedofil z Mielna trafił za kraty
- Kastracja pedofilów możliwa już latem
- Nagonka prezydenta na krakowski Kościół?
- Według księdza 8-latek grzeszy onanizmem
- Dzieje Kościoła w Irlandii pisane pedofilią
- Ksiądz: Anonimowość? Tylko w konfesjonale
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -19°C max. 0°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Upiekło się 45-letniemu Andrzejowi S., który odwołał się od wyroku Sądu Rejonowego w Nowym Targu. Mimo że skazano go wcześniej na 5 lat więzienia, Sąd Okręgowy w Nowym Sączu
złagodził wyrok - do 2 lat pozbawienia wolności, ale z 5-letnim zawieszeniem kary. Sąd wyższej instancji nie podważył dowodów świadczących przeciwko katechecie, ale uznał, że trzeba dać
mężczyźnie szansę, by mógł poprawić się na wolności.
Z tych samych powodów, kuria przeniosła pedofila w sutannie ze Szczawnicy - gdzie był referentem ds. młodzieży - do małej parafii gdzieś w Polsce. By nie było mu smutno pozwolono mu
opiekować się scholą, w której, jak wiadomo, śpiewają głównie dziewczynki - donosi "Tygodnik Podhalański".
Afera z Andrzejem S. wyszła na jaw, gdy osaczona przez księdza dziewczyna, poskarżyła się koleżance. Ta wszystko opowiedziała dorosłym. Okazało się, że gehenna nastolatki trwała od 2001
do 2003 roku. Zaczęło się niewinnie - dziewczyna poprosiła o wpis do pamiętnika. Jednak katecheta szybko zauważył, że może wykorzystać swój autorytet do spełniania ohydnych
fantazji.
Schadzki na plebani polegały m.in. na pokazywaniu dziewczynce pornografii. Ofiara księdza była do tego stopnia skołowana, że twierdziła nawet, iż jest zakochana. Z czasem zaczęły się
problemy. Przez spełnianie zboczonych fantazji katechety, nastolatka chciała się zabić. Nie mogła się uwolnić od zboczeńca, bo ten dzwonił do niej nawet do domu. Z bilingów plebani wynika,
że dzwonił do domu ofiary około 200 razy. Ostatecznie dziewczyna musiała wyprowadzić się ze swej miejscowości.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!