Przeszczep nieodpowiedniego serca to wyrok śmierci
Transplantacja serca to jedna z najtrudniejszych operacji. Żeby nowy narząd się przyjął w organizmie chorego, trzeba spełnić wiele warunków. "Jeśli tylko jeden nie pasuje, pacjenta czeka śmierć" - wyjaśnia w dzienniku.pl kardiochirurg, dr Jerzy Wołczyk. Jak twierdzi, przy takich operacjach wszystko jest tak dokładnie sprawdzane, że pomyłki się nie zdarzają. Chyba że ktoś zrobi to celowo...
- Koniec kryzysu w transplantologii
- Zdradzony mąż do żony: Oddawaj nerkę!
- Dziś wszyscy wspominają profesora Religę. Dlaczego?
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Kardiochirurdzy są wstrząśnięci aferą, która wybuchła w szpitalu MSWiA w Warszawie. Nie chcą rozważać możliwości, że ktoś celowo przeszczepiał niepasujące serce. Tłumaczą, że
przed dokonaniem jakiejkolwiek transplantacji lekarze zawsze sprawdzają drobiazgowo, czy są spełnione podstawowe warunki do operacji.
"W przypadku serca to zgodna grupa krwi i tzw. proporcjonalna wielkość narządu" - wyjaśnia w dzienniku.pl kardiochirurg dr Jerzy Wołczyk z Instytutu Kardiologii w Warszawie.
Np. różnica wielkości między dwoma narządami - tym chorym i tym, który ma zostać przeszczepiony - nie może przekraczać 30 procent.
Jeśli te warunki nie są spełnione, narząd zostaje po prostu odrzucony przez organizm. "Najgorzej, jeśli serce jest za małe. Wtedy jest za słabe dla większego organizmu, nie pracuje
dobrze, jest niewydolne i chory umiera. Tak samo, gdy podamy narząd od dawcy z inną grupą krwi. Np. osobie o krwi B Rh plus zaszczepimy B Rh minus, pacjent nie ma szans na odratowanie" -
tłumaczy dr Wołczyk.
Kardiochirurdzy podkreślają jednak, że przy przeszczepach te wymagania są sprawdzane wielokrotnie, więc o pomyłkach nie może być mowy. "Z mojego doświadczenia wynika, że w przypadku tak poważnych operacji chirurdzy bardzo uważnie wszystko sprawdzają, do pomyłek nie dochodzi" - podkreśla dr Wołczyk.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!