Wspominając zmarłego, dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego Jan Ołdakowski powiedział, że każde spotkanie z profesorem było przeżyciem. Jak podkreślił, Bartoszewski był nie tylko świadkiem historii, ale umiał też o niej opowiadać . - To on był w pierwszej grupie osób, która wierzyła, że uda się je zbudować - dyrektor Muzeum przypomniał, że zmarły profesor był Honorowym Przewodniczącym Rady Budowy Muzeum Powstania Warszawskiego.

CZYTAJ TAKŻE: WŁADYSŁAW BARTOSZEWSKI NIE ŻYJE. Wybitny Polak, wspaniały człowiek...>>>

Władysław Bartoszewski był człowiekiem, który zawsze stał po właściwej stronie - wspomina poseł Stefan Niesiołowski. Zaznaczył, że poznał profesora podczas internowania i od tego czasu utrzymywali stały kontakt. - Umarł mój przyjaciel, straciłem przyjaciela - powiedział polityk i dodał, że zmarły był człowiekiem wspaniałym, którego nie można z nikim porównać.

Profesor Bartoszewski był po Tadeuszu Mazowieckim największym polskim politykiem. To słowa prezydenckiego doradcy do spraw międzynarodowych Romana Kuźniara. - Zmarły był historią ostatnich kilkudziesięciu lat, ciągle walczył z polskim kundlizmem i małością - zdaniem Romana Kuźniara nie istnieje polityk, który byłby w stanie zastąpić Władysława Bartoszewskiego. Prezydencki doradca pamięta go jako osobę nadzwyczaj pogodną, która "była w stanie rozkruszyć nawet najtwardszy lód".

Były przewodniczący Knesetu i były ambasador Izraela w Polsce Szewach Weiss mówi Informacyjnej Agencji Radiowej, że Władysław Bartoszewski jest postacią znaną i cenioną wśród Żydów. Przypomniał, że razem z Ireną Sendlerową otrzymał medal i nagrodę Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata. "Zawsze żartował, że jest obywatelem Izraela, który nie musi tam płacić podatków".

Szewach Weiss dodaje, że Władysław Bartoszewski był przyjacielem narodu żydowskiego. Bardzo głęboko rozumiał jego los i stosunki polsko-żydowskie.

Profesor Antoni Dudek z rady Instytutu Pamięci Narodowej nazwał zmarłego człowiekiem trzech epok. W rozmowie z IAR przypomniał, że Władysław Bartoszewski odegrał niezwykle ważną rolę w kluczowych momentach dla Polski. - Miał ogromny wkład w polepszenie i rozwój stosunków polsko-niemieckich. To jemu dano możliwość przemawiania w Bundestagu w imieniu Polski - zaznaczył naukowiec. Dodał, że Niemcy podkreślili w ten sposób, jak bardzo doceniają rolę tego więźnia Auschwitz, który potrafił wznieść się ponad doznane krzywdy, nie zapominając co się stało podczas II wojny światowej.

Profesor Władysław Bartoszewski zmarł w warszawskim szpitalu MSW w wieku 93 lat. Wykładał historię Polski na uniwersytetach polskich i niemieckich. Był cenionym historykiem okresu Powstania Warszawskiego oraz losu polskich Żydów. Był więźniem Auschwitz, redaktorem podziemnej prasy, zastępcą kierownika referatu żydowskiego Delegatury Rządu, współtwórcą Rady Pomocy Żydom "Żegota". Jako żołnierz Armii Krajowej walczył w Powstaniu Warszawskim. W okresie PRL działał w opozycji demokratycznej.

Po 1989 roku był dwukrotnie ministrem spraw zagranicznych, ambasadorem w Austrii, senatorem IV kadencji. Od 2007 roku pełnił funkcję sekretarza stanu w kancelarii premiera - najpierw w rządzie Donalda Tuska, potem Ewy Kopacz. Przewodniczył Radzie Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Niezłomny orędownik dialogu polsko-niemieckiego i polsko-żydowskiego.

Wykładał na uniwersytetach w Monachium, Eichstaett i Augsburgu. Napisał około 50 książek, ponad 1500 opracowań i artykułów naukowych, głównie na temat okupacji hitlerowskiej, zagłady Żydów, stosunków polsko-niemieckich i polsko-żydowskich oraz roli intelektualistów w polityce. Wygłosił szereg odczytów i referatów na różnorodnych forach międzynarodowych, komentując doświadczenia osobiste, snując refleksje na najważniejsze tematy: o odwadze, osądzaniu innych, przyjaźni, uczciwości czy ludzkiej przyzwoitości.