Najpierw zagłuszali, potem tworzyli dokumenty?
Dokumenty związane z zagłuszaniem telefonów pielęgniarek w Kancelarii Premiera zostały podpisane dopiero po wywiezieniu urządzenia z budynku - były antydatowane. Tak zeznają funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu - dowiedziało się Radio ZET. Politycy PiS twierdzą, że ta sprawa, to "temat zastępczy".
- Ludzie Kaczyńskiego zagłuszali telefony pielęgniarek
- Premier Kaczyński dał zgodę na zagłuszanie
- Wassermann: Zagłuszano pielęgniarki i co z tego?
- Przebrane policjantki nękały protestujące pielęgniarki?
- Pielęgniarki w kancelarii nie dostały paczek
- Premier: Brak kolacji to nie głodówka
- Pielęgniarki wyszły z kancelarii, ale protest trwa
- Pielęgniarki: Zastraszano nas. Rząd: To nieprawda
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zagłuszarka działała w budynku 7 dni - podczas protestu pielęgniarek, które w czerwcu 2007 r. okupowały kancelarię premiera. Funkcjonariusze BOR-u twierdzą, że dopiero po jej wywiezieniu z budynku podpisano dokumenty formalne związane z jej działaniem - mówi Radiu ZET proszący o zachowanie anonimowości informator. Jeśli tak było, to doszło do złamania prawa.
Minister Sprawieliwości Zbigniew Ćwiąkalski pytany o to, czy dokumentacja został uzupełniona już po fakcie odpowiada, że było to przedmiotem dyskuji, ale zbierane są informacje i nie może nic na ten temat powiedzieć.
Wicepremier i szef MSWiA Grzegorz Schetyna zwrócił się do prokuratury z wnioskiem o podjęcie postępowania sprawdzającego w tej sprawie.
Szef BOR-u Marian Janicki twierdzi, że polecenie zainstalowania zagłuszarki przyszło ustnie z MSWIA. Czy stworzono jednak dokumentację post faktum - na to pytanie rzecznik BOR-u, Dariusz Aleksandrowicz nie potrafił dziś odpowiedzieć.
"Sądzę, że rząd na siłę szuka tematów zastępczych (...) ja bym chciał, żebyśmy porozmawiali o jakichś realnych problemach jakie są w naszym kraju i które trzeba rozwiązać" - powiedział w niedzielę w programie "Siódmy dzień tygodnia" w Radiu ZET szef klubu PiS Przemysław Gosiewski.
"Prokuratura prowadzi postępowania, odrobinę cierpliwości" - odpowiadał szef klubu PO Zbigniew Chlebowski. Zapewnił, że "ten rząd, ta koalicja zajmuje się również ważnymi sprawami społecznymi", natomiast sprawa zagłuszania pielęgniarek wymaga wyjaśnień. "To są praktyki rodem z poprzedniego systemu" - podkreślił szef klubu Platformy.
.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!